patrząc na Narcyza

czy wszyscy nie jesteśmy po trosze narcyzami

zachwyt budzi odbicie twarzy chłopca w nocnej toni jeziora

patrzy na siebie wzrokiem zakochanego

regularne rysy i niewypowiedziany klimat

 

my pławimy się w subiektywnych odczuciach

spoglądamy z niepokojem w lustro

nie dorastamy do kanonu piękna naszego wieku

staramy się nie widzieć przemalowań

 

chcemy zamienić zmęczoną twarz

z podkrążonymi oczami

na dziewczynę z portretu

która epatuje nawet współczesnych

 

selfie jak zwierciadło czarownicy

odkryje każdą rysę opadające powieki

przymknięte oczy półotwarte usta

przebarwienia rażą jak zwiędłe kwiaty

 

samokrytyka polowanie na urodę trwa

by przyciągnąć wzrok tego jedynego

ocalić wizerunek od szarości

 

Bożena Joanna

Grudzień 2021

Średnia ocena: 4.2  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (8)

  • MartynaM miesiąc temu
    Z pierwszego wersu zrobiłabym tytuł, no i trochę pod metaforą można przekazać, żeby nie bylo kawy na ławę.
  • Bożena Joanna 3 tygodnie temu
    Punktem wyjścia jest obraz Caravaggio, dlatego też pozostawię tytuł w obecnym brzmieniu. Dziękuję za przeczytanie i komentarz.
    Pozdrowienia!
  • Jordan Tomczyk 3 tygodnie temu
    Tak właśnie wygląda współczesny świat i pogoń za idealnym wyglądem. Bardzo fajne🙂
  • Bożena Joanna 3 tygodnie temu
    Dziękuje za trafne spostrzeżenie i komentarz.
    Serdecznie pozdrawiam!
  • Marek Adam Grabowski 3 tygodnie temu
    Piękny i mądry wiersz. Pozdrawiam 5
  • Bożena Joanna 3 tygodnie temu
    Bardzo dziękuję i serdecznie pozdrawiam!
  • ... do szuflady 3 tygodnie temu
    Bożeno Joanno🙂
    Jakże smutną jest zastygła twarz Narcyza, wyrażająca tęsknotę do tego, co niemożliwe...
    Czy w ogóle istnieje kanon piękna(?)
    Tak sobie myślę o współczesnej pogoni za idealnością... i do czego ona prowadzi.
    Och, kończę, bo tak mnie 'ciągnie za język' Twój wiersz, że mogłabym jeszcze dłuuugo pisać. 
    Bardzo na tak❗

    Serdeczności
  • Bożena Joanna 3 tygodnie temu
    Nie bywamy dla siebie ideałami, ale narzucony nam model przez media dyktuje dosyć twarde reguły, modny strój, gustowny makijaż i wysportowana sylwetka. Typ urody i piękna ewoluował przez wieki, inny wzór urody w baroku, inny w naszych czasach. Niestety, nie zaspokoimy wszystkich wymogów, bo i czasu brak i pieniędzy. Ale staramy się sprostać w o wiele skromniejszej skali niż telewizja i kolorowe pisma.
    Dziękuję za pochylenie się nad moim wierszem.

    Serdecznie pozdrawiam!

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania