Październikowy tydzień
Budzę się ciągle tak samo
Za wcześnie
Zbyt cicho
Wychodzę i płaczę
Kreuję świat w którym
Moje teraz już nigdy nie odnajdzie
Tego co miałem od Ciebie w ofierze
To hołd
Który połączył się z przysięgą
Twoich oczu
Włosów
Skóry i drogi
Którą znaliśmy na pamięć
Jesteś gdzieś tam
Gdzie "teraz"
Jest fikcją
Myślą nieoczywistą w której
Dla Ciebie
W Twojej obietnicy
Dla niego
Dla mnie nie
Bo ja jestem tylko wspomnieniem
Liczy się wszystko to
Na co ja liczył nigdy nie będę
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania