Pchełka

Na początku była ciemność

Gdzie włóczyli się po ulicach

Unikali latarni tłucząc kieliszki

Zwężały im się źrenice mimo braku światła

 

Tłukli sie po pyskach a wyrywali sobie zęby

Jedząc zupke chińską z bułką 40 gram

Codziennie tracąc ich trochę więcej

Z każdym wydychanym papierosem

 

I chudli i chudli

Kruszyły im się żebra

Gdy skóra stawała się zbyt ciasna

Przez to usta zwierały się

Milkły ciężej ciągnąc oddechy

 

Znikali coraz mniejsi

Wpychając się w mysie dziury

Kulili się między ścianami

Zamykając i oczy z duchoty

 

Pierścionki i zegarki dawno spadłe

Były już dla nich za ciężkie

 

I pewnego poranka umierali na moście

W reportażu telewizji polskiej

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania