Pęd życia

Życie leci przed siebie,

A ja pragnę choć trochę zwolnić.

Biegnę za nim w pędzie,

Nawet na chwilę nie przestając gonić.

Nie obracam się do żadnego z boków.

Nie mam czasu!

Nawet nie widzę, że biegnę w kręgu.

A ja tylko dodaję gazu.

 

Gdybym usiadła, gdybym spojrzała,

Nigdy bym tego nie żałowała.

Ptak wznosi się lekko,

A potem ląduje miękko.

Kwiat ugina się bez głosu,

Przez małą kropelkę rosy.

Nie widzę tego w biegu,

nagle zwalniam w lęku.

 

Czy życie polega na pogoni,

Czy może cieszyć się ze świata woni?

 

Staję, pierwszy raz spoglądam,

Jak ten świat naprawę wygląda.

Wreszcie — odpoczywam.

I już z życiem nie przegrywam.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania