Pędem - Drabble

Kołysze kałuża lekko, przymarznięciem, roztopieniem, unicestwieniem neonu żółtego ramen. Na restauracji lament nocy, granat bazgra, podbija. Ja tu siebie tapetuję w tym formacie chodnikowego bytu butem.

Wąt z mojego pasma rozbicia! Na stówę przejdą nie pod tym kątem.

Niech się potknie ten kozak i tamta kopyto z kaczuszką i szpilka. Rzadki widok, glany olane stylem. Doktory, docenci, piguły, komputerowcy, wózki starcy.

Fotograf pstryk! Ukradł duszę.

Leżę tak jakby w centymetrze, skróconym obiektywie na matrycy, łożu wiecznie ustrzelony, bezrany, bez czerwieni.

Nie rozbił pryzmat zdjęty z ulicy. Gdzie ten apetyt powyżej szyldu nazwy z orientalnej przyprawy?

Obeszło się smakiem pod zatupaniem.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (5)

  • NinjaC 2 godz. temu
    „fotograf pstryk ukradł duszę” -to jest najmocniejsze. Reszta miga, ale to zdanie naprawdę zatrzymuje. Czuć ten beton.
  • Ninja Właśnie tak było, ja tu przyczajka coraz niżej odmierzam kąty, a tu idą nogi, depczą, a ja czekam... Kochane ludziki, spoglądają a co ona taka przycapnięta. Tylko pod odpowiednim kątem widać odbicie neonu 😂
  • zsrrknight godzinę temu
    mam wrażenie, że brak interpunkcji jednak tu trochę przeszkodza. Przy tak długich zbitkach, gdy wersy nie wyznaczają odpowiedniego rytmu i podziałów znaczeniowych, wszystko się jakoś zlewa w masę słów.
    "wąt z mojego pasma" - znaczy jak w "miec wąty"?
    "bezrrany" - tu literówka
  • C₁₂H₂₂O₁₁ godzinę temu
    Buczu, pewnie pęd nie jest wskazany. Wąt - wynocha.
    Dostosowane.
    Dzięki :)
  • Pasja godzinę temu
    Ciekawe stosłówek z podchińskim traktem.
    Kawałek siebie w bucie.

    won- tak na marginesie taki drobiażdżek.

    Pozdrawiam

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania