Pędem - Drabble
Kołysze kałuża lekko, przymarznięciem, roztopieniem, unicestwieniem neonu żółtego ramen. Na restauracji lament nocy, granat bazgra, podbija. Ja tu siebie tapetuję w tym formacie chodnikowego bytu butem.
Wąt z mojego pasma rozbicia! Na stówę przejdą nie pod tym kątem.
Niech się potknie ten kozak i tamta kopyto z kaczuszką i szpilka. Rzadki widok, glany olane stylem. Doktory, docenci, piguły, komputerowcy, wózki starcy.
Fotograf pstryk! Ukradł duszę.
Leżę tak jakby w centymetrze, skróconym obiektywie na matrycy, łożu wiecznie ustrzelony, bezrany, bez czerwieni.
Nie rozbił pryzmat zdjęty z ulicy. Gdzie ten apetyt powyżej szyldu nazwy z orientalnej przyprawy?
Obeszło się smakiem pod zatupaniem.
Komentarze (10)
„fotograf pstryk ukradł duszę” -to jest najmocniejsze. Reszta miga, ale to zdanie naprawdę zatrzymuje. Czuć ten beton.
Ninja Właśnie tak było, ja tu przyczajka coraz niżej odmierzam kąty, a tu idą nogi, depczą, a ja czekam... Kochane ludziki, spoglądają a co ona taka przycapnięta. Tylko pod odpowiednim kątem widać odbicie neonu 😂
mam wrażenie, że brak interpunkcji jednak tu trochę przeszkodza. Przy tak długich zbitkach, gdy wersy nie wyznaczają odpowiedniego rytmu i podziałów znaczeniowych, wszystko się jakoś zlewa w masę słów.
"wąt z mojego pasma" - znaczy jak w "miec wąty"?
"bezrrany" - tu literówka
Buczu, pewnie pęd nie jest wskazany. Wąt - wynocha.
Dostosowane.
Dzięki :)
Ciekawe stosłówek z podchińskim traktem.
Kawałek siebie w bucie.
won- tak na marginesie taki drobiażdżek.
Pozdrawiam
Pasja, dzięki za ślad po sobie. Jest do fota, w dwóch wersjach. Z butami i bez. :).
Świetny kadr! ;) 5/5
Dusza, dziękuję za wdepnięcie. 😉
C₁₂H₂₂O₁₁ zawsze z przyjemnością
Dusza_boli Miło, miło 🤗
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania