Pegasus 2 i takie tam

Krzyknęło po raz pierwszy dziecko

(prowincjonalna porodówka).

Położna nie zdążyła wrzasnąć,

że „parcie!” i że „zaraz główka...!”

Przyszło więc sprytnie – bez pomocy.

Nie wiem, o której, ale w nocy.

 

Noc obiegała właśnie wieść –

Pegasus 2 wyrusza w rejs!

 

Ta data dała za patrona

postać znaczącą - stygmatami.

Wiele lat wcześniej na świat przyszedł,

aby powracać wciąż fiołkami –

zapachem, który prosto z Nieba

tłumaczy, co zrozumieć trzeba.

 

Na porodówce wrzeszczał brzdąc

i inne brzdące – z różnych stron.

 

A satelita sobie krążył,

jakby nie było porodówki

w nic nie znaczącym mieście - Łomży.

Ani tej małej brzdąca główki,

która się sprytnie wychyliła

i akuszerkę zaskoczyła,

 

gdy noc obiegła właśnie wieść –

że triumf nauki - zatem - cześć!

 

I teraz także ryczy dziecię,

gdy świat sensacje obiegają,

Kosmos ujawnia tajemnice...

Bzem pachną powtarzalne maje.

Dzieci się rodzą, rosną, krzyczą

i mkną zdobywać – własne życie -

 

to niekosmiczne – zwykły byt -

nauka, wiara, no i ... spryt.

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Sokrates godzinę temu

    Pięknie wypadł ten jeszcze nie odjęty dotychczas temat.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania