Peggy
nie byłam gruba
po prostu lubiłam gdy moje życie się toczy
miękko i swobodnie
choć nie zawsze bywało różowo
niesmaczne żarty trzymały się mojej głowy
gdzieniegdzie pyszny charakter
wybujał boczkiem
wylewał się w obfitości
ale nieee
wciąż nie byłam gruba
przeciwnie
igiełka
z puszystym usposobieniem
i tym jednym
podstępnym
chrumosomem
Komentarze (2)
Jak zwykle fajny pomysł i super się czyta 🙂
różowiutko, okrąglutko dziękuję :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania