pejzaż

wziąłeś do ręki moje niebo

jak miękką plastelinę

 

ulepiłeś chmury

 

nawet niepodobne

do tych które deszczem

obmywały brudne dłonie

 

zaraz przekroisz myśli na pół

jak miękkie jabłko

trochę zgnite

 

nawet zdania jakieś nieświeże

wczorajsze

 

stanąłeś plecami

i zasłaniasz ramionami horyzont

 

a ja ciągle chcę widzieć

te wzburzone fale

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • Lotos godzinę temu

    Oj te kobiety...

  • piliery godzinę temu

    Zbudowałaś motyw pejzażu, który staje się metaforą skomplikowanej, prawdopodobnie bolesnej relacji między dwojgiem ludzi. Stanąłeś plecami a ja chcę widzieć wzburzone fale. Między realiami a oczekiwaniem bywa duża przestrzeń. 5

  • Szpilka godzinę temu

    Zgniłe lepiej się prezentuje ;)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania