Pejzaż z upadkiem Ikara

Latem w nadmorskiej miejscowości

pośród straganów i odoru ryb

usłyszałam że z dachu białego budynku

spadł młody chłopak

 

Śmierć na miejscu szeptali jedni

silne słońce mówili drudzy

wywołało pożar a on

bezradny chciał ratunku

 

Wskazywali palcami na ojca

gdy drżący staruszek zbierał pióra mew

 

Pewnie przypnie skrzydła duszy Ikara

kładąc na jego grobie ich szkielet sklejony z wosku

w ułamku sekundy poprzedzającym naiwne

był młody trzeba iść dalej żałoba minie

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • infelia 4 godz. temu
    Warte redagowania. Daj znać.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania