Pękniecia

Pewnego dnia sobie powiedziałem, a co ja się będę przejmował cenami diesla, promką w Biedrze, czy wojną na Ukrainie. Co mnie martwe dzieci, których nigdy nie znałem, a imion bym pewnie nawet nie umiał wymówić. Co mnie obchodzą te wszystkie polityki świata. Żyje sobie, bo komu i po co? Nie kwestionuję ani sensu, ani jego braku, często przytakuje ludziom i brak mi własnego zdania, bo nie chce mi się mieć opinii w każdym temacie, który wyłącznie obnaża dawne przeżycia, które wyleczysz kartą płatniczą. Ja nawet nie wiem, po co się nazywam, za sporo dziękuję, za wiele przepraszam, o coś tam proszę, a to o siatkę, a to fajki, a reszta, którą wkładam w kieszeń, będzie mi dzwonić w duszy, aż znowu coś we mnie nie pęknie.

Następne częściPęknięcia

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania