Pęknięcia mojego serca - rozdział ósmy
- Przepraszam, ale co?
Tego samego wieczora Tiffany siedziała w moim pokoju, na krześle, ponieważ ja zajęłam miejsce na łóżku, które wcześniej okupował Nate i wytrzeszczała na mnie oczy.
- No co? – spytałam niewinnie.
- Trochę to dziwne – stwierdziła sceptycznie przyjaciółka.
- Co tu dziwnego? – postanowiłam udawać głupią. Oczywiście wiedziałam, że to szaleństwo. Postanowiłam się tylko dowiedzieć, jak to wygląda z boku.
- Hmm, pomyślmy – Tiff zaczęła wyliczać na palcach. – Poznajesz chłopaka na weselu. Najpierw nawet na ciebie nie patrzy, po czym bierze cię do tańca. Całkiem spoko scenariusz, jednak przybiera dziwny obrót, kiedy facet zamiast zachować się normalnie i podać ci, no nie wiem, na przykład swoje imię znika bez pożegnania, dosłownie rozpływa się w powietrzu. Co dziwniejsze, znajduje cię w kinie w ciemnościach i całuje, co już powinno się wydać naprawdę dziwne postronnym obserwatorom. Jakby tego było mało, pojawia się w naszej szkole i dziwnym trafem zaczyna uczęszczać akurat do naszej klasy. Dalej, prosi cię o pomoc w matmie, chociaż, z tego co mówiłaś, doskonale ją rozumie… i zaprasza cię do kina, w którym Bóg wie, co znowu zrobi. Nie wydaje ci się to choć odrobinę dziwne?
- No, jeśli tak to przedstawiasz…
- Tak jest – sapnęła Tiff.
Rzuciłam jej pytające spojrzenie.
- Jeszcze niedawno piałaś, jaki to on jest przystojny i w ogóle, więc dlaczego teraz na mnie naskakujesz?
- Nie naskakuję – zaprzeczyła przyjaciółka. – Ale to jest dziwne.
- Ciągle to powtarzasz – stwierdziłam z przekąsem. – Ale jednak Nate ci się podoba.
- Wcale mi się nie podoba!
- Tak? Widzę jak na niego patrzysz.
- On nie jest twój – zauważyła Tiffany, a jej głos stał się lodowaty.
Roześmiałam się, co chyba nie było najlepszym pomysłem w obecnej sytuacji.
- Tiffany, czego ty właściwie ode mnie oczekujesz? Mam się z nim nie umawiać, bo ty twierdzisz, że jest dziwny?
- Sama nie wiesz, w co się pakujesz. Nawet go nie znasz.
- A jak mam go niby poznać, jeśli nie będę się z nim umawiać? – warknęłam. Ta rozmowa zaczynała mi już działać na nerwy. Tiffany też. O co jej właściwie chodziło? – Poza tym, to moje życie i będę się pakować, w co zechcę.
- Jak chcesz – burknęła przyjaciółka, gwałtownie wstała z krzesła i ruszyła do moich drzwi.
- Idziesz już? – zawołałam, bo wypadła jak bomba z mojego pokoju, więc wstałam i poszłam za nią.
- Poradzisz sobie – burknęła znowu, nawet na mnie nie patrząc. Założyła kurtkę i wyszła, zanim zdążyłam cokolwiek powiedzieć. Stałam w holu z rozdziawioną buzią i musiałam wyglądać idiotycznie. Za chwilę usłyszałam głos Petera:
- Ta dziewczyna to ma rozmach. Trzaśnięcie drzwiami usłyszałem aż w łazience. O co poszło?
Odwróciłam się i zobaczyłam, że ledwo powstrzymuje śmiech.
- Chyba o Nate’a. Mam wrażenie, że jest zazdrosna, bo zaprosił mnie jutro do kina.
Brat zagwizdał.
- Widzę, że sprawy się mają coraz lepiej. A w co się ubierzesz?
- Coś wymyślę – uśmiechnęłam się nieco smutno, bo zaczynało docierać do mnie, że chwilowo zostałam bez przyjaciółki. Powlokłam się do swojego pokoju, związałam włosy w wysoki kucyk, by nie przeszkadzały mi w nauce i wzięłam się za robienie zadań z matematyki, ale nie mogłam się skupić. Cały czas zastanawiałam się, czemu Tiffany tak się na mnie wściekła. Czyżby Nate aż tak się jej podobał, że nie chciała, by się ze mną spotykał?
Odrzuciłam książkę od siebie. Nawet mój zapał już lekko opadł. Przysunęłam do siebie laptopa i włączyłam Facebooka. Tiffany była niedostępna, za to zauważyłam zieloną kropkę przy nazwisku Nate’a. Mój palec zawisł nad klawiaturą. Pisać? Ale po co?
Strasznie mnie korciło, by się do niego odezwać, ale nie chciałam pisać czegokolwiek, żeby nie wyjść na idiotkę. Zastanowiłam się chwilę i stwierdziłam, że w sumie to nie umówiliśmy się na konkretną godzinę i film. To chyba będzie całkiem normalne pytanie?
Wzięłam głęboki oddech, wystukałam wiadomość i wysłałam.
Olivia: Cześć :) masz jakieś konkretne pomysły co do jutrzejszego filmu?
Niemal od razu odczytał i po chwili przyszła wiadomość.
Nate: Cześć :) może Ty coś zaproponuj?
Olivia: Nie chcę wybrać czegoś, co nie będzie Ci się podobać…
Nate: O mnie się nie martw :) Ty wybierasz film, ale ja stawiam popcorn.
Olivia: Hej, nie tak prędko! Mogę przecież zapłacić za siebie.
Nate: Wiem. Ale ja chcę to zrobić. Jestem randkowym dżentelmenem w każdym calu.
Rozśmieszył mnie, ale serce jednocześnie zaczęło mocniej mi bić, kiedy przeczytałam słowo „randkowym”.
Olivia: Aha! Czyli idziemy na randkę?
Nate: Oczywiście. To jaki film wybrałaś?
Na chwilę porzuciłam szukanie odpowiedniego filmu, ponieważ wstałam z krzesła i zaczęłam skakać i piszczeć. RANDKA! IDZIEMY NA RANDKĘ! Sam to powiedział! A chrzanić Tiffany. Nie odbierze mi tej radości. Lekko dysząc, usiadłam znowu na krześle i zaczęłam przeglądać repertuar kina, zastanawiając się, co będzie pasowało nam obojgu.
Olivia: Może być komedia?
Nate: Co tylko chcesz ;) o której?
Olivia: Grają ją o 19:30.
Nate: Pasuje. Przyjdę po Ciebie.
Olivia: :)
W rzeczywistości miałam na twarzy coś dużo większego, niż zwykły, lekki uśmiech. W ekranie laptopa dokładnie widziałam całe swoje uzębienie. O rany, szliśmy na RANDKĘ!
- Peter! Pomocy! Ciuchowa awaria! – krzyknęłam, pławiąc się w szczęściu i pobiegłam po brata. Już nie mogłam się doczekać jutra.
Komentarze (36)
Mi się wydaje, że Tiffany ma z nim coś wspólnego, ale może to takie zboczenie po Lucasie i Michelle xD twins' power! Bardzo bardzo lubię, czekam na następne!
Jak tam maturki? :)
Haha :D spuścizna :D dziękuję kochana ❤️ aktualnie męczę się i stresuję przed ustnym polskim, ale poza tym jestem zadowolona :)) a Twoje?
candy, ustny polski to milon razy więcej nerwów niż jest tego warty ;) jeśli dziewczyna z matfizu dostała 100% to wszystko będzie dobrze :) wybieraj obrazek! U nas było tak, że tematy odwrócone do góry nogami po prostu prześwitywały, a z obrazkiem (przynajmniej mi) jakoś łatwiej ;)
Mam jeszcze jedną pisemną w poniedziałek i ustny niemiecki (porażka ._.) we wtorek i wolność! :D
marcepanowypotwor o proszę! Gratuluję :D ustnego niemieckiego współczuję, ale na pociechę powiem Ci, że będziesz wolna szybciej ode mnie :D
marcepanowypotwor też zdajesz ustny niemiecki? Nie martw się ja zdałam na 100%, było całkiem przyjemne ;) za to polski ustny też jeszcze przede mną :(
Lotta, postaram się zdać :D mi naprawdę wystarczy tylko 30% ostatnio miałam takiego bloka, że nie mogłam z siebie słowa wydusić i tylko kaszlnęłam ._.
DZIEWCZYNY, BIERZCIE OBRAZKI! :D polski wcale nie taki trudny ;)
marcepanowypotwor ja mam tylko nadzieję że nie wylosuję językowego, inne mogą być :D
candy, a nie miały już u was jakies klasy ustnego, żeby zapytać jak losujecie?
marcepanowypotwor miały, ale nie rozmawiam z tymi ludźmi :D
Nooo to trochę dziwne że aż tak mocno się wkurzyla.. Też myślę że Tiffany ma coś wspólnego z Natem ale nigdy nie wiadomo :D 5
Znacie już mój tok myślenia i pisania, więc niewątpliwie coś z nimi będzie :D dziękuję
candy tylko proszę bez takich niespodzianek jak u Carly, coś mniejszego niż dziecko
Kociara hmm... już wszystko napisane, niestety :D
candy znowu dziecko??? Jak możesz.. Ale ze dziecko tiff i nata???
Kociara, moim zdaniem kiedyś mieli wspólnego psa ._.
Kociara nic nie powiem :DD
marcepanowypotwor hahaahah ❤️ powinnaś dawać mi pomysły na rozdziały :D
DOBRA ❤️
No tak tylko ja nie znam Twojego toku pisania :( Dla mnie będzie więc większa niespodzianka ;) i może zabiorę się w końcu za poznanie poprzedniej serii :D tu jak zwykle piąteczka. ;)
Lotta spokojnie, poprzednia seria nie ucieknie, a i masz na pewno jakieś zalety z braku jej znajomości :D jak zwykle dziękuję :)
Rozbawiło mnie zakończenie. Super się czytało rozdział, taki leciutki; 5:)
Dziękuję :))
Super ^.^
Ten Nate jest podejrzany... xD
Jeszcze nie czytałam twoich wcześniejszych tekstów ale już się za to zabieram ;)
Czekam na następny ;*
Piąteczka
zgadzam się, Nate owszem jest podejrzany, ale jeszcze nic nie zdradzę :D bardzo dziękuję! :*
Ale boskie
Zostawiam 5
I czekam aż wstawisz następne *w*
PS
Ten Nate jest boski xD
Haha, chociaż Tobie się podoba :D dziękuję :)))
candy, nie przeczę, że jest boski, ale podejrzany też xd
marcepanowypotwor aa w takim razie w porządku :D
Jest podejrzany, ale jego boskość to zasłania xD
Nate jest Boski, Cudowny, Piękny, Mądry, Romantyczny, Śmieszny, Świetny zupełnie jak Lucas TIFF niby prawdziwa przyjaciółka a jednak coś ukrywa -.-
jak to dziewczyny... :D wredne, cichociemne baby xd
Tak sobie czytam te Twoje rozdziały i niektóre sytuacje wydają się wprost irracjonalne ;) cała historia ciekawa, taka słodka miłość :p czekam na następne rozdziały, może coś się wyjaśni. 5
Tak miało być :) wszystko będzie wyjaśnione, dziękuję :)
,, zaprosił mnie na jutro '' - bez ,,na''
Czyli coś szykujesz z podejrzanym chłopakiem (wyczytałam w komentarzach), a ja wciąż nie mogę nadrobić zaległości. Fajna, lekka część, 5 :)
Dziękuję, już poprawiam :)
Bardzo ważną kwestię poruszyłaś. Często bywa tak, że kiedy zaczyna się miłość, to kończy się przyjaźń. Mam nadzieję, że sprawa się wyjaśni i to jednak nie jest stracona przyjaźń. :) Zakończenie przyprawiło mnie o uśmiech :) 5
Dziękuję :))
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania