pęknięta rura
czerwone przez czarne
jak to sie stało
trzeci dzień
tajemnicą
w czwartek do wieczora
jeszcze nówka była
potem jakoś tak
znienacka całkiem
jakby ściemniało
na raz dwa trzy
i pękła i już
matka załamała ręce
- z taką rurą
tylko do zakonu
dziś a najlepiej
zaraz
- jak pękła też zaraz
pukał do zakonu
Komentarze (2)
Autentyczne, wiersz
stary zakonnik też
miał sie dobrze
wieczorem tumarł
a rano poszedł
do domu pana
<umarł> bez -t.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania