Pełnia
W bezchmurną noc
będą wyć do księżyca
Wilkołaki i wilczyce
Wylizywać rany
A potem lizać się
po genitaliach
Rozbijać butelki
Z najjaśniej oświetlonego wiaduktu
Nad najciemniejszą ulicą tego miasta
Razem będą krzyczeć
Bluźnić na boga
i szukać ofiar
A rano wraz ze świtem strach i widok po nich przeminie
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania