Pełnia

Słyszę łapczywe dźwięki mlaskania

I biadolenia o wiecznym głodzie

Do wora bez dna pakuję narzekania

By wreszcie móc stąd szybko odejść

 

I idę głośno krzycząc że król jest nagi

Bo miłość też trzeba umieć dawać

Bezwiednie, w czasie radości lub powagi

Promień szczerej nadziei pokazać

 

Ja nie mówię że ja to umiem

Ale staram się nie mlaskać głośno

Ja powoli miłości się uczę

By wypełnić mój worek radością

Średnia ocena: 4.5  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (6)

  • PatrycjuszKR dwa lata temu
    Bardzo ładne 5 :)
  • Catrina dwa lata temu
    Dziękuję bardzo 🙂
  • Grain dwa lata temu
    To niełatwa, niekończąca się nauka.
  • Catrina dwa lata temu
    Ale trzeba próbować 🙂 bo miłość nadaje sens wszystkiemu
  • Layla Loula dwa lata temu
    Piękne 🙂
  • Staś rok temu
    Pełnia siebie. Choć miłość ma w sobie dużo więcej niż tylko radość. Pozdrawiam.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania