pensjonat pod dziurawym dachem
zapraszam niezmiennie w strofy
gościnne, więc niewysokie
otwarte w każdej złej i dobrej godzinie
na upał, na niepogodę i na wszelki wypadek
można przysiadać dowolnie - na wersie
albo na spoczniku przecinka, średniówki
niektóre wersy zadaszone majuskułami
dziurawy to dach, ale zawszeć lepszy od rynny
i rym mi bliższy niż dalszy
wybieliłam swojskie klimaty
światy rzucam pod stopy metryczne
abyście nie wyprowadzili się w pole
zanim podam puentę - nie na tacy
tak na oko
pełną wolnych przestrzeni
i pustych krzeseł
Komentarze (7)
wybieliłam swojskie klimaty
błamy rzucam pod stopy metryczne /bo brzydki rym/
ostatni dwuwers - palce lizać
masz nagrodę pasującą
https://www.youtube.com/watch?v=XMqjymw7vVQ&list=RDXMqjymw7vVQ&start_radio=1
Nagroda primasort!
A co do błamów - chciałam aby tu było coś z rękodzieła. A może zatem "światy ". Kojarzyłoby się dodatkowe z rzucaniem świata do stóp... :) jeszcze pomyślę.
Dzięki
A zmieniam na te światy. Pasują mi do zamysłu ;)
swojskie nastroje, odcienie
Tak :)
Ekstra pomysł i ciekawie wykonany.
Bardzo dziękuję
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania