Wstał po polsku, prawdziwy patriota.👏 😁Mar, już teraz to niechlujstwo pełną gębą, zobacz, ile masz literówek. Założę sie, że nie sprawdzałaś (i nie kłam, bo to widać). Daję pięć, ale do jutra widzę poprawione babole. Literówki to nie interpunkcja, łatwo je naprawić.☝️
Łatwo sobie wszystko wyobrazić, a to ważne, bo opowiadanie jest wtedy barwną i żywą historią. Gdy "walenie w drzwi" obudziło Kazimierę, myślałam że przyszła pokojówka. Ale pomyliłam się. Był to pierwszy gość. Ponieważ lubię być w ten sposób zaskakiwana, podobało mi się!
Kazimiera jest intrygującą postacią, a magiczne zdolności dodają jej jeszcze więcej mrocznego uroku. Z ciekawością przeczytałam rozdział drugi. Zrobiło się naprawdę niebezpiecznie.
Margerita a po cholere jedno słowo dawać po angielsku? No szlag mnie trafi. Żeby jeszcze jakieś wtrety co chwilę, na zasadzie dzoany krupy, ale no Marg! Odpływasz już całkowicie, odpalasz się.
Mar, nie proś mnie więcej o pomoc, bo nadal sterczy, niepoprawione. Chcesz mieć tak, Twoja sprawa, ale po co zawracać ludziom głowę, skoro olewasz sprawę? Nara.
Margerita nie dokuczam. Poprawiłaś tylko ofiary.
Zmień to głupie kitchen na kuchnię, bo użycie angielskiego zamiennika, nie jest w żaden sposób uzasadnione.
Zmień to wstawanie po polsku - bo to jest zwyczajnie idiotyczne zdanie, wybacz.
I to rozpoczęcie i rozpoznanie.
Po prostu wstał...
Gość po rozpakowaniu się - tak powinno być...
Ja naprawdę rozumiem twoje pisanie, czemu jest takie a nie inne. Ale kiedy ktoś podaje Ci na tacy poprawione zdania - chociaż to wykorzystaj. Z szacunku zwykłego
Komentarze (32)
Wstał po polsku, prawdziwy patriota.👏 😁Mar, już teraz to niechlujstwo pełną gębą, zobacz, ile masz literówek. Założę sie, że nie sprawdzałaś (i nie kłam, bo to widać). Daję pięć, ale do jutra widzę poprawione babole. Literówki to nie interpunkcja, łatwo je naprawić.☝️
Jedną literówkę już poprawiłam
Mam nadzieję że teraz już nie ma baboli
Margerita Jest jeszcze pięć. 😁
ZielonoMi a teraz jak?
Margerita Źle, Mar. Dlaczego się śpieszysz? "wydoila krowę", "po polsku", " oferty".
ZielonoMi ale ja się nie śpieszę
Łatwo sobie wszystko wyobrazić, a to ważne, bo opowiadanie jest wtedy barwną i żywą historią. Gdy "walenie w drzwi" obudziło Kazimierę, myślałam że przyszła pokojówka. Ale pomyliłam się. Był to pierwszy gość. Ponieważ lubię być w ten sposób zaskakiwana, podobało mi się!
Kazimiera jest intrygującą postacią, a magiczne zdolności dodają jej jeszcze więcej mrocznego uroku. Z ciekawością przeczytałam rozdział drugi. Zrobiło się naprawdę niebezpiecznie.
Dzięki
w kitchen? O, kurde.
po angielsku kuchnia to kitchen
O, nie wiedziałam! Fajnie.
Margerita a po cholere jedno słowo dawać po angielsku? No szlag mnie trafi. Żeby jeszcze jakieś wtrety co chwilę, na zasadzie dzoany krupy, ale no Marg! Odpływasz już całkowicie, odpalasz się.
Mar, nie proś mnie więcej o pomoc, bo nadal sterczy, niepoprawione. Chcesz mieć tak, Twoja sprawa, ale po co zawracać ludziom głowę, skoro olewasz sprawę? Nara.
No nie złość się
Wcale nie olewam bo ja nie widzę więcej baboli
Margerita Qrfa, napisałam Ci przecież powyżej.
ZielonoMi :(
ZielonoMi zmieniłam tą kankę na wiadro
Margerita nie poprawiłaś żadnego błędu, który podała ci na tacy koleżanka.
Ofiary, nie oferty
Po rozpoczęciu i rozpoznaniu - no co to ma znaczyć do cholery, serio.
Wstał po polsku - no dobrze, że nie po angielsku getout... 🤣
No człowiek wie na co cię stać, a nadal się jeszcze dziwi...
Jak ci koleżanka z dobroci serca podpowiada, podaje konkretne słowa, które masz źle, to chociaż z szacunku do niej, popraw je
Szalej. Nie dokuczaj Mar. ;*
Szalej. :(:(
Szalej. Już poprawione
Margerita nie dokuczam. Poprawiłaś tylko ofiary.
Zmień to głupie kitchen na kuchnię, bo użycie angielskiego zamiennika, nie jest w żaden sposób uzasadnione.
Zmień to wstawanie po polsku - bo to jest zwyczajnie idiotyczne zdanie, wybacz.
I to rozpoczęcie i rozpoznanie.
Po prostu wstał...
Gość po rozpakowaniu się - tak powinno być...
Ja naprawdę rozumiem twoje pisanie, czemu jest takie a nie inne. Ale kiedy ktoś podaje Ci na tacy poprawione zdania - chociaż to wykorzystaj. Z szacunku zwykłego
Margerita Mar, on ms rację. Nie radzisz se z polskim, zostaw angielski (bez urazy).
ZielonoMi ja się od 30 dni uczę angielskiego
Szalej. Będzie kitchen bo ja tak chcę
Margerita
chillout Polacy nie gęsi
też swój pidżyn mają
wrzucają na walla
na bordzie wieszają
randomowe ogłoszenia
kalki semantyczne
wykrzykują "dokładnie"
(polskie oczywiście)
Work-Life Balance
agencja eventowa
brejkuje wszystkie zasady
mowa pidżynowa
Margerita to chociaż to "po polsku" usuń, bo to też lepszy idiotyzm
Grafomania. I kichen z tyłka. Czyli u Mar poziom bez zmian.
Odpindol się ode mnie z łaski swojej a twój poziom jest zerowy i wypradzam sobie takie określenia
komedia roku
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania