Peonie

Rozpyszniły się w zapach ubrane

Zawładnęły kolorem półcienie

Już panoszy się lato w pokoju

Już się śmiało sadowi w fotelu

 

A przez okno wpadają żółcienie

I puszczają zajączki na ściany

W oknie snuje się błękit i zieleń

Swiattlo wsnuwa się w wątek firany

 

Usiłuję nie stracić tej chwili

I zatrzymać ją w kadrze jak w klatce

Woń piwonii nietrwałej nim płatki

Nie opadną nim słońce nie zajdzie

Średnia ocena: 2.3  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania