Peonie
Rozpyszniły się w zapach ubrane
Zawładnęły kolorem półcienie
Już panoszy się lato w pokoju
Już się śmiało sadowi w fotelu
A przez okno wpadają żółcienie
I puszczają zajączki na ściany
W oknie snuje się błękit i zieleń
Swiattlo wsnuwa się w wątek firany
Usiłuję nie stracić tej chwili
I zatrzymać ją w kadrze jak w klatce
Woń piwonii nietrwałej nim płatki
Nie opadną nim słońce nie zajdzie
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania