Peron im. św. Piotra
Na przystanku między naszymi
pocałunkami
zostały siwe łzy
Tylko te siwe łzy
migoczą
tylko to serce blade
migocze
między uciekającymi wagonami
Już pora wrócić do jednej poduszki
Już pora zameldować się w drewnianej piwnicy
dla dwojga
Ten pociąg już dawno odjechał
Ten pociąg będzie spóźniony
nawet jutro
Komentarze (17)
Spóźniony pociąg jako stracona szansa ; wagony jak dni, które gonią jeden za drugim. Tylko ta "drewniana piwnica" trochę mi zgrzyta z resztą, wydaje się niezgrabna. Ale ogółem wiersz przyjemny, dlatego daję 4.
Dziękuję za opinię i ocenę.
Wszystkim nam spóźniają się pociągi te najważniejsze mające wpływ na nas. :) 5!
Gorzej gdy nie wiemy, do którego wsiąść i jedziemy w przeciwnym kierunku;) Dziękuję za ocenę.
Pociąg życia, stacja już ostatnia przed zimą...jesień. Pozdrawiam serdecznie
Również pozdrawiam.
Dla mnie to wiersz o nieuniknionej śmierci, nie wiem czy uczucia, czy życia, a może pierwszego w drugim i chyba raczej ta ostatnia opcja? Ciekawy. Dobry. Niebanalny.
Dobrym tropem podążasz, choć "prawda" tkwi pośrodku:)
O spóźnionych, minionych uczuciach...
...które odeszły, choć czasem wydaje się, że tkwią w głębi nas.
Właśnie dlatego nie jeżdżę pociągami. Tylko się spóźniają. 5
Dziękuję serdecznie za ocenę.
Nie rozumiem trochę wiersza ale 5 za staranie.
Dziękuję.
Bardzo ciekawe spojżene, 5 :)
Dziękuję za opinię i ocenę:)
Spojrzenie *
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania