perspektywy
otworzyłam frazom na oścież
jutro zajrzało w niepewnych perspektywach
i zmiennych odcieniach zbyt trudnych pytań
milczenie zatrzymane w progu
z całą prawdą chwyciło futrynę
by w pionie wydłużać cienie
w nieskończoność
dzisiaj piszę do ciebie
otwarty list
cienie żyją jedynie w słońcu
wpadło przez dziurkę od klucza
leżało u stóp
Komentarze (1)
i zaparliśmy ktzesłem drzwi
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania