peruwianki

wzorzyste apaszki

zdobiły salę

rozpraw z realiami i miarą jutra

 

nie dało się ukryć

między nimi była jakaś chemia

 

życie trzymało się kropel nadziei

 

w końcu powracała

kobiecość

dopełniana od nowa

tulona

noszona na rękach

by jej włos z głowy nie spadł

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania