Perypetie Gustawa-Konrada, czyli karykatura głównego bohatera III części Dziadów
AKT II SCENA IV
Bohaterowie:
Konrad, Maryla
(Konrad idzie przez miasto, gdy nagle spotyka Marylę. Patrzy na nią krytycznie, bez uwielbienia.)
Maryla:
(Marszcząc brwi.)
Powstrzymaj się od swoich-
Konrad:
(Przerywa, unosząc dłoń.)
Moja miłość do ciebie była tylko próbą diabła odwiedzenia mnie od mej misji. Jak ta nimfa kusiłaś mię wdziękami swymi, aczkolwiek oparłem się nim. Teraz zgnilizna twa nie może mnie dotknąć.
(Mija ją i idzie dalej, rozglądając się, z rękami za plecami.)
Konrad:
(Do samego siebie.)
Cóż winienem zrobić aby przykuć uwagę tego ignoranckiego w swej tępocie ludu?
(Burczy mu w brzuchu.)
Zastanowię się później. Czas na kolację. Milijon nie powinien umrzeć z głodu przez zbawieniem świata.
(Wraca do domu.)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania