Pestki
czerwonaśny fatałaszek wyleciał z ust a pestka została
to jest chyba przekora gdy utulona wróblim tyrli
przywołuję bezkwiat ust
oko i policzek
trójkąt czarny też
nasza muzyka nie była przedłużeniem
przeciągającej się łąki
przypominała miasta i dni
widziane tylko z perspektywy kabrio
wtedy włosy tańczyły
gubiły kolory na tle zachodów
Komentarze (7)
Nie bardzo rozumiem, jaki fatalaszek wylecial z ust... brzmi makabrycznie.
Bezkwiat ust? A co to?
Az sie boję pytać o kolejny wers i nastepny...
Hmm, trochę niezręcznie mi opowiadać o tym co czym jest. Krytykę przyjmuję i pójdę z nią w swoją stronę by powrócić doskonalszą :)
Druga strofoida dobra. Odstaje od pierwszej.
W pierwszej strofie zobaczyłam kawałek czerwonej kieszeni z fartuszka dziewczynki kobiety w której miała owoc może widienke albo czereśnie tylko pytanie po co składała kawał szmatki do ust :) A może ktoś jej tam włożył może sama chciał A się zakneblowac... Nie wiem. A już trójkąt czarny :) to już doprawdy jestem zakłopotana może to włosy lonowe. Może mowa o miłości lesbijskiej może:) ale ostatnia strofa wers ostatni mówi o traceniu kolorów więc naprawdę no... polubiłam się:)
Pogubilam sie*
Dzięki za odwiedziny i krytykę. No coż, chyba zbytnio namieszane w tym wierszydle.
Nie pogubiłaś, wymieniłaś parę trafień :)
Zapraszamy do wzięcia udziału w Bitwie na Rymy:
https://www.opowi.pl/forum/lbnr-i-kocwiaczek-zapraszaja-do-81-bitwy-w1348/
Piszemy wiersze, oznaczamy w tytule jako LBnR, olinkowujemy na Forum i czekamy na losowanie: Możesz wygrać Ty!
Temat głowny: Farsa
Temat dodatkowy: Uśmiech
Wybieramy jeden, lub drugi lub obydwa. Wybór należy do ciebie.
Piszemy do 16.12.2020 do północy.
Liczymy na Ciebie!!!
Literkowa.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania