Peszek
miłością raniony umieram
tlenu dajcie
tak bardzo mi go brak
czy już straciłem oczy
proszę powiedz mi
widzę drzewa nagie
przez wiatr z zieleni obdarte
gdzie podziało się słońce i niebo
nade mną tylko czerń
Prometeuszu czy to tyś ogień odebrał
chyba głuchy się stałem
nie słyszę nic
jedynie cichy jego wrzask
proszę zabierzcie mi je
wyrwijcie bez znieczulenia
nim ja rzucę się w chłodne ramiona
Komentarze (5)
Hej D4 z tego co piszesz, ten jest całkiem spoko jak dla mnie. Można się czepiać i proponować zmiany, ale Twój przekaz do mnie przemawia tutaj.
Tytuł bez polotu, jak i reszta.
Jeszcze trochę, i uwierzę, że jesteś reinkarnowanym Werterem. Podobieństwo jest uderzające, no. Kurde, nie sprawiaj, bym musiała dokonać konwersji na hinduizm. Zdecydowanie się na jeden odłam chrześcijaństwa jest wystarczająco trudny xD
Chyba nie potrzeba więcej dowodów
brak
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania