Pewność

Jak długo jeszcze będę cierpieć karmę

W spektaklu życia grając jedną z ról?

Czy jako aktor grałem aż tak marnie

Że Scenarzysta teraz sprawia mi ból?

 

Teraz oglądam życie tak jak serial

Wyjąłem popcorn colę i sól

I w scenariuszu kolejnych dni

Kładę bezczelnie nogi na stół

 

I obserwuję kolejność zdarzeń

Choć los z pięściami chce na mnie iść

Grożąc po polsku “ja ci pokażę”

Albo “po rusku” - ну погоди!

 

Tak wiem że jestem zbyt rozpieszczony

Dostaję zazwyczaj to czego chcę

Lecz jestem z życia zadowolony

jestem kochany i dobrze to wiem

 

Raz z nurtem rzeki przez liczne meandry

Przy prozie życia płynę przez świat

Raz pełen natchnienia mą miłość do życia

Poezji oddaję już od wielu lat

 

Dlatego nie boję się absolutnie

Nowych odcinków życia lub scen

I więcej powiem - czekam już jutra

Pewnie pojawi się więcej hien

 

Więc stoję ponad, silny miłością

Która jak tarcza ochrania mnie

Kiedy upadnę wtedy z godnością

“Kocham” na skrzydłach podniesie mnie

 

Piękno prozy życia i wzniosła poezja

Normalne chwile i te nad chmurami

kiedy dosięgnie mnie starcza amnezja

Jednego będę pewien - że byłem kochany

Średnia ocena: 3.8  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • Aeliora 3 mies. temu

    Bo miłość jest siłą i tarczą życia 💖

  • S.Voyager 3 mies. temu

    Tak

  • Sokrates 3 mies. temu

    Ważne życiowe prawdy poetycko ujęte. Brawo. 5

  • S.Voyager 3 mies. temu

    dziękuję za komentarz Sokratesie!

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania