Pewność
Jak długo jeszcze będę cierpieć karmę
W spektaklu życia grając jedną z ról?
Bo jako aktor gram raczej marnie
Więc czemu życie chce sprawiać mi bòl?
Teraz oglądam życie tak jak serial
Wyjąłem popcorn colę i sól
I w scenariuszu kolejnych dni
Kładę bezczelnie nogi na stół
I obserwuję kolejność zdarzeń
Choć los z pięściami chce na mnie iść
Grożąc po polsku “ja ci pokaże”
Albo “po rusku” - ну погоди!
Tak wiem że jestem zbyt rozpieszczony
Dostaję zazwyczaj to czego chcę
Lecz jestem z życia zadowolony
Bo jestem kochany i jest was dwie
Raz z nurtem rzeki przez liczne meandry
Przy prozie życia płynę przez świat
Raz pełen natchnienia mą miłość do życia
Poezji oddaję już od wielu lat
Dlatego nie boję się absolutnie
Nowych odcinków życia lub scen
I więcej powiem - czekam już jutra
Pewnie pojawi się więcej hien
Ja stoję ponad silny miłością
Która jak tarcza ochrania mnie
Jeśli upadnę wtedy z godnością
Dzięki miłości podniosę się
Prosta proza życia i wzniosła poezja
Normalne chwile i te nad chmurami
Kiedy dosięgnie mnie starcza amnezja
Jednego będę pewien - że byłem kochany!
Komentarze (1)
Bo miłość jest siłą i tarczą życia 💖
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania