Piasek
Stałem, a może spałem?
jasno na niebie, mówię do siebie.
Wszystko już dałem, więcej krwi.
Znów się wylałem, daj mi proszę drzwi.
Zamknięte są, ja pukać nie chciałem.
Znowu od dystansu drżałem.
I już byłem wielki, a już byłem wielki!
A ona mi była jak szelki, lecz przy niej byłem nago.
Na go, może tam sie patrzyła?
a może to mój język jak wąż sprawił, że się zamroczyła.
nie wiem, nie wiem nie, wiem co się wydarzyło.
wiem? Nie.
światło znika a z nim moja siła.
Była dla mnie taka miła.
Teraz znowu mnie gwiazda zabiła.
Nawet nie mam księżyca, by mi powiedział co sie stało.
Zapadł mrok a wraz z nim i ja zapadłem.
W sen? a może stoję.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania