piasek i sól

stoję tutaj

 

z ciepłą

słoną skórą

 

włosami

pełnymi sztormu

 

morze rozwiązuje mnie

z brzegu

 

sól zasycha

na obojczykach

w zagłębieniach łokci

pod piersiami

 

coraz mniej

jest czego się trzymać

 

nie czekam

nie wracam

nie sprawdzam

 

mam w sobie tyle nieba

że nie wiem

gdzie postawić strach

 

rozcieńcza się

 

na rzęsach sól

 

i przez chwilę

świat

boli od światła

 

przede mną

bezkres

 

tak wielki

że przez chwilę

nie muszę

niczego

 

naprawiać

zdobywać

trzymać

 

stoję

 

morze

nie robi nic

 

a wszystko

Średnia ocena: 2.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Grafomanka

    Jakby ktoś sól na ranę sypał, tak te wersy brzmią...
    Bardzo dobry wiersz.

    Pozdrawiam serdecznie...

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania