Piasek tęsknoty
Liczę dni jak ziarnka piasku,
kiedy w końcu cię zobaczę.
Tę nadzieję w sercu mam,
że nie może być inaczej.
Twoja dusza tuż przy mojej,
ciało stanie obok ciała.
Dwa serca siebie blisko,
tego pragnę, tak bym chciała.
Przysypuję dni przez palce,
ale piasku jakby więcej.
Dołożyłam łez do niego
i w kawałkach swoje serce.
Może nawet cud się zdarzy,
Spojrzysz na mnie i wyszepczesz
Jestem tutaj obok ciebie.
Zapamiętaj to koniecznie.
W piasku tylko mogę siedzieć
i oddzielać te ziarenka.
Nie zobaczę szczęścia tutaj,
chociaż miłość nasza wielka.
Nie twoje tu jest miejsce,
nie dla ciebie jest ta ziemia.
Ja zamknięta w tej rozpaczy,
bo postaci cudnej nie ma.
Jeśli teraz tyś na górze,
w rzyczywistość inną wejdę.
Cały piasek w morze wrzucę,
i przed końcem przyjdę pewnie.
Komentarze (8)
No ten wiersz już trochę lepiej się czyta, bo część rymów b - b jest dobra, chociaż nie we wszystkich strofach jeszcze, ale i tak daję 5 choćby ze względu na fajną tematykę.
Dziękuję za 5. Ja chyba lubię te częstochowskie rymy;-) I leń jestem to myśleć mi się nie chce.
Koliber = kolejny Bogumił i znów "szeptanki" odstawiasz - norma na oddziale.
Koliber↔To jeno sugestia↔brakujące rymy?
Może nawet cud się zdarzy,
Spojrzysz na mnie i wyszepczesz
Jestem tutaj obok ciebie
Zapamiętaj to koniecznie
Jeśli teraz tyś na górze,
rzeczywistość inną zgłębię
Cały piasek w morze wrzucę,
i przed końcem przyjdę pewnie
Pozdrawiam?
Dziękuję. Pasi mi to więc skorzystałam?
Koliber↔Gdybyś kiedyś chciała coś kursywą→[i]tekst[/i]→tak wrzucić na stronę?:)
Piękny wiersz, ciekawie rozbudowany! :) Pozdrawiam
Dziękuję?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania