piąta rano z minutami
nic się nie zmieniło
poeta stoi na dworcu
pragnienia uwięzione w gwiazdach
tłuką się po niebie
w taką noc
pociągi błądzą w przestworzach
po koślawych peronach wędruje księżyc
podróżni kartkują przedziały
na pustej bocznicy
w metafizycznej orbicie
tłum plecaków i wiersze porzucone
świt pojawia się z każdej strony
Komentarze (4)
Skąd te koślawe perony?
sprawiały takie wrażenie
Ładnie ujęta atmosfera oczekiwania na pociąg. Nadojeżdżałem się nimi przez ładnych kilkanaście lat.
Mi się zaje… podoba 🤩👏5/5
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania