piąteczek
moje oczy szukają żył
czerwień w piachu
pozbawiona każdej łzy
nic dramatycznego
pod wiaduktem śpią psy
których nikt nie chce ukraść
skrzypkowi ktoś połamał palce
a kelner po przejściach
liczy na napiwek od księżyca
nie wiem kim jestem
zapomniałem kim chciałem być
markowe buty i dziurawe skarpetki
dobrze chociaż że kłamię jak
zawodowy muzyk do kotleta
z nut bez nut
Komentarze (4)
Dla mnie wiersz zaczyna się od ''pod wiaduktem...'' i to jest dobry wiersz.
pod wiaduktem wiele rzeczy może się zacząć ;-) i skończyć
Ponury obraz świata pod wiaduktem. Jest choć dach nad głową i cieplej nieco niż na otwartej przestrzeni. Każdy się tam zmieścić może i dramat mniej odczuwalny.
Czasami bardziej zabawne, czasami wręcz przeciwnie. Dobry nie tylko tekst, ale też komentarze pod nim. 5, pozdrawiam :-)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania