piąteczek

moje oczy szukają żył

czerwień w piachu

pozbawiona każdej łzy

nic dramatycznego

pod wiaduktem śpią psy

których nikt nie chce ukraść

skrzypkowi ktoś połamał palce

a kelner po przejściach

liczy na napiwek od księżyca

 

nie wiem kim jestem

zapomniałem kim chciałem być

markowe buty i dziurawe skarpetki

dobrze chociaż że kłamię jak

zawodowy muzyk do kotleta

 

z nut bez nut

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • laura123 2 miesiące temu
    Dla mnie wiersz zaczyna się od ''pod wiaduktem...'' i to jest dobry wiersz.
  • Jacom JacaM 2 miesiące temu
    pod wiaduktem wiele rzeczy może się zacząć ;-) i skończyć
  • piliery 2 miesiące temu
    Ponury obraz świata pod wiaduktem. Jest choć dach nad głową i cieplej nieco niż na otwartej przestrzeni. Każdy się tam zmieścić może i dramat mniej odczuwalny.
  • Piotrek P. 1988 2 miesiące temu
    Czasami bardziej zabawne, czasami wręcz przeciwnie. Dobry nie tylko tekst, ale też komentarze pod nim. 5, pozdrawiam :-)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania