Pięć minut

Pięć minut na szczęście..

tyle mi zostało

miałam nieco więcej

jak widać - zbyt mało

 

przefrunęło, przeleciało,

zaplątało w przestrzeń

chociaż kwadrans by się chciało

głód doskwiera jeszcze

 

pięć minutek szczęścia

jak tu wykorzystać?

już nie wróci ni sześćdziesiąt,

ani tamtych trzysta

 

muszę więc ogarnąć w biegu

skrót telegraficzny:

zapnę Życie Na Guziki

zamkiem błyskawicznym.

Średnia ocena: 4.8  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania