Po latach ekspedycja odnalazła drzewo
w stanie nienaruszonym leżały jabłka.
Tak, jednak jabłka.
I jak to możliwe, że ekspedycja, pomimo,
że drzewo i jabłka leżały białe jak kości
w tym miejscu wielki fizyczny uśmiech
- ekspedycja dotarła.
Jak duże były te jabłka. A to pytanie
postawi już matematyka.
Komentarze (15)
Śmieszny, podoba mi się... aż Ci piątkę postawię. Hahahaha
MartynaM
Po latach ekspedycja odnalazła drzewo
w stanie nienaruszonym leżały jabłka.
Tak, jednak jabłka.
I jak to możliwe, że ekspedycja, pomimo,
że drzewo i jabłka leżały białe jak kości
w tym miejscu wielki fizyczny uśmiech
- ekspedycja dotarła.
Jak duże były te jabłka. A to pytanie
postawi już matematyka.
Bettina
Bettina, jak ładnie poprosisz, to o Tobie Yanko zapoda jakiś wiersz... pisze łobuziak, ale nie chce pokazywać.
i Tobie*
MartynaM
Dzień dobry.
Bettina, Dzień dobry bardzo...
...MartynM, przed chwilÄ…
...Bettina, jak ładnie poprosisz, to o Tobie Yanko zapoda jakiś wiersz... pisze łobuziak, ale nie chce pokazywać.
Co masz się zastanawiać... chwytaj byka za rogi!
MartynaM,
Nie wiem, zastanowiÄ™ siÄ™.
Dziękuję Józefie.
Nie ma za co, Adamie.
Dziękuję.
To jest wiersz o Błyskotlliwości.
Wiersz o niejednej interpretacji. Brawo.
Danke :)
Ptaki wyjadły wszystko, co zostawiłam. Ptasia poczta.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania