Piechota do dzieciństwa

Idę powoli w stronę wspomnień,

bo tylko tam potrafię jeszcze zobaczyć siebie naprawdę.

Im dalej idę, tym wyraźniej widzę,

jak proste kiedyś było życie

i jak mało trzeba było, żeby czuć spokój.

 

Patrzę na dawne chwile

i dopiero teraz rozumiem ich wartość.

Wtedy wydawało mi się, że będą trwały zawsze,

że każdy dzień będzie tak samo jasny i lekki.

Nie wiedziałem, że z czasem

najbardziej bolą rzeczy piękne.

 

W tamtych latach świat był blisko,

na wyciągnięcie ręki.

Nie bałem się jutra

i nie myślałem o stracie.

Teraz widzę, jak wiele się zmieniło

i jak trudno wrócić do siebie sprzed lat.

 

Dlatego idę pieszo,

krok za krokiem w stronę tego, co minęło.

Wiem, że nie odzyskam tamtych dni,

ale noszę je w sobie

jak jedyne miejsce,

gdzie wciąż jestem bezpieczny.

 

I choć droga do dzieciństwa boli,

idę dalej,

bo to jedyna droga,

która naprawdę prowadzi do mnie.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Sokrates 6 godz. temu
    Bardzo ładna refleksja. Też mnie czasem ogarniają wspomnienia.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania