Pięćset lat temu...
Pięćset lat temu lub więcej
Byłabyś moją królewną
Znałabyś swoje miejce
Z dnia na dzień ciągle za mną
Piękne, radosne bale
Co dzień w naszym pałacu
Nie płakałabyś wcale
Twojego nie słyszałbym płaczu
Pięćset lat temu, księżniczko
Śpiewałbym serenady
Podziwiał twe blade liczko
Kwiatów kupował girlandy
Ale, moja królewno
W smutniejszych żyjemy czasach
Choć kochałbym cię na pewno
Żar w sercu mym nie przygasa
Ale nie jestem królem
Nie mam drogich klejnotów
Życie jest szaro - bure
Pośród deszczów i słoty
Nie jestem wart ciebie, królowo
Choć władasz moim sercem
Choć rządzisz moją głową
Ja w ciągłej żyję męce
Masz innych, co będą mówić
Żeś piękna, powabna, urocza
Nie będę słowami cię nudzić
Wyczytaj to w moich oczach
Komentarze (10)
he he, o miłości? ;)
No co Ty, Ktokolwiek :D Nie lubisz romantyzmu XXI wieku? :D
Myślałam, że w ogóle nie wierzysz w miłość :O W sensie ani teraz, ani kiedyś O.o
fakt o miłości, Lekko i przyjemnie to przedstawiłaś ; 5:)
Wow ! Naprawdę mi się podobał! Co jak co, ale takich księżniczek jest dużo nawet w naszych czasach :) daję 5
Mogę nie wierzyć w miłość, ale jestem tylko dziewczyną. Tez marzę czasem o kimś, kto dałby mi stabilizację i dom. A Moje dzieciństwo było pełne bajek o księżniczkach , i każda z nich znalazła swojego księcia. Jakby wam to powiedzieć... miłość to albo głupie, przelotne uczcie zwane zauroczeniem albo przyjaźń, która prowadzi do możliwie najbardziej udoskonalonej relacji między dwojgiem ludzi. W to pierwsze Ne wierzę. W to drugie tak.
Takie prawdziwee xDD dwie ostatnie linijki mi sie najbardziej podobaly, 5^^
Niekoniecznie miłość to przyjaźń ;) To, że uważam kogoś za swojego przyjaciela, jakiegoś chłopaka, oznacza, że kocham go i chcę z nim być w związku? Nie XD
Sama nie wierzę w miłość, ale jeśli już istnieje, to myślę, że jest to wiele emocji połączone w jedno, które tworzą wyjątkową mieszankę, jak farby na palecie ^^
O Boże, da się to jakoś dodać do ulubionych, aby nie zgubić? Bo ja osobiście się zakochałam, ale w tym wierszu.
Dziękuję bardzo :) shiroi, kochana, ja mówię o tym, że jeśli przyjaźnisz się z kimś, i po wielu latach nadal jesteście przyjaciółmi, może to uznać za rodzaj bliskości iprzypieczetowac małżeństwem. Ja osobiście własne czegoś takiego chciałabym doświadczyć. To wcale nie znaczy,, że jesteś zakochana we wszystkich swoich przyjaciołach.
Zacytuję wierszyk, który byłw kartce walentynkwej od mojej pprzyjaciółki :
Miłość jest głośna,
Lecz mija jak mgła.
Przyjaźń jest cicha
lecz długo trwa.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania