Piekło
Twoje spojrzenie zapala iskry w powietrzu,
chcę Cię mieć blisko, tu, w każdym metrze.
W moich ramionach giniesz powoli,
a ja smakuję wszystko, co boli.
Twoje ciało w moich rękach robi piekło,
gorące, dzikie — tak, jak się rzekło.
Płoniesz jak świeca w bezlitosnej nocy,
ja w tej gorączce nie znam pomocy.
Oddychasz szybko, patrzysz bez wstydu,
w moim dotyku szukasz obłędnych śladów skrytu.
Tu nie ma nieba, choć czujesz je w sobie -
ogień i mrok dziś mieszkają w Tobie.
Komentarze (1)
piekło, piekło... i nic z tego nie wynikło, nawet zadrapania czy gangreny, a jeszcze zaimkoza i zwroty grzecznościowe z wielkiej litery. Słabiutko... nie oceniam
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania