piekło niebo

Mogę obwieścić kres poszukiwań opierając się o Sagę rodu Dawida

 

Gdzie tylko zalęgną się paciorki i koronki tam lobbują za niebem strasząc piekłem.

Kojarzą je z rajem, któremu przeciwstawiają piekło.

Gdzie raj z Sagi da się zlokalizować. I nie trzeba nosa zadzierać, wpatrzonym w obłoki.

 

Piekło nawet niedaleko jeśli złodziejską parkę posłał tam (znaczy do diabła) piechty.

Wystarczy zlokalizować krainę Nod, gdzie zamelinował bratobójce. Kain trafił tam na nogach.

 

Abel może wrócił do miejsca poczęcia przez rodziców, znaczy raju.

Przecie za bzykanie się z siostrą Jezus do piekła go nie wysłał. Przecież tak rozmnożył się cały boski lud.

 

Znawcy Sagi wiedzą, że:

“Bóg oddzielił wody pod sklepieniem od wód ponad sklepieniem; a gdy tak się stało, 8 Bóg nazwał to sklepienie niebem.”

 

Z rajem tego nie da się łączyć.

Z klechd nowotestamentowych wynika, że Jezus odwiedził piekło.

 

To dobra nowina gdyż wynika z niej, że jak się rozdzielicie po przekręceniu będziecie mogli wzajemnie się odwiedzać.

 

I na koniec nowinka - tam diablo zimno o czym świadczy to, że Jezus przed odesłaniem uszył im futra.

 

Ciepło życzę wam pogodnej niedzieli, no i serca w górę, którym czas ten bliski😀

Średnia ocena: 2.6  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • ireneo 5 godz. temu

    Za tezą przemawia to, że Eden, nie został zniszczony przez wody kataklizmu. Zamiast tego został on przez Boga odseparowany i „podniesiony” (przeniesiony) na wyższy poziom niedostępny dla wód potopu, aby go zachować suchym. Potop wymyłby wielkiej próby złoto z rzeki a najtragiczniejszym byłoby zniszczenie drzwa życia.
    Lipą w tej sytuacji jest oPISanie lokowania par zwierzyny. "Napruci i naćpani" nie wiedzieli że w raju była wszelka zwierzyna gotowa do rozpłodu.

  • Moews 2 godz. temu

    Niezwykle interesujący jest jeden z najstarszych eposów, w którym występuje motyw potopu, czyli akadyjski Utnapisztim; mit o Gilgameszu jest późniejszy. Pamiętam, że w latach 70. XIX wieku, kiedy odczytano tabliczki babilońskie zawierające opowieść o Gilgameszu i Enkidu, wielu czytelników ze zdumieniem dostrzegło, że biblijna wersja, w której występuje Noe, jest po prostu tłumaczeniem znacznie wcześniejszego utworu. A tak przy okazji, czy zauważyliście, że czwarty miesiąc kalendarza hebrajskiego (tamuz) to po po prostu imię babilońskiego Boga pasterzy, który w wersji sumeryjskiej nosił imię Dummuzi i był mężem bogini Inany (Isztar to babilońskie brzmienie tego imienia). Słońce po hebrajsku to Szemesz- dla porównania babiloński bóg nieba i słońca to Szamasz. Na początku Kodeksu Hammurabiego z XVIII wieku p.n.e mamy inwokację m/in. do Bogów Ea i Szamasza. Biblia, podobnie jak znakomita większość świętych ksiąg innych religii, powstawała również pod wpływem religii wcześniejszych lub kultur sąsiednich krajów. Nawet mesjanizm ma związek m.in. z perskim zbawicielem Saoszjantem, którego czcili Zaratusztrianie ( warto zajrzeć do Zendawesty, którą czytałem jeszcze w XX wieku) i egipskim kultem zmartwychwstających Bogów- Ozyrysa, Horusa oraz Izydy, którą, podobnie jak jej męża, zamordował straszny Bóg Południowego Egiptu Set. Wszyscy jednak zmartwychwstali. W historii szeroko pojętego Wschodu znano 12 zmartwychwstających bogów. Tak samo w Indiach- tu zwrócę uwagę na koncepcje Ludzi-Bogów (m.in. Rama i Kryszna, którego boska natura ujawnia się dopiero w rozmowie z królem Ardżuną, o czym możemy poczytać w Bhagavadgicie) A może na koncepcje biblijne pewien wpływ wywarł również kult zmartwychwstającego Boga Atis i jego siostry (a przy okazji żony) Kybele, który znano w Azji Mniejszej. Nie odkrywam krainy winnic razem z Leifem Erikssonem, twierdząc, że religie i języki zazwyczaj są wspólnym dziełem nie jednej, lecz kilku, ewentualnie kilkunastu kultur.
    PS. chrześcijańskie pisanki i przedchrześcijańskie pisanki, jakie archeolodzy znaleźli w Czechach, ale również perskie pisanki związane ze świętem nowego roku Nouruz, które tamtejsi potomkowie ludów indoeuropejskich przybyłych około 1500 lat p.n.e z Europy Południowej i Środkowej obchodzą w kwietniu.
    A zatem nie mam problemów z Edenem i Biblią- staram się postrzegać tę tradycję w kontekście historycznym.
    A tak przy okazji, czy wiecie, że w dawnym judaizmie przez pewien czas oprócz Jedynego Boga czczono również jego żonę Aszerę i syna Aszama? No tak, ale to było jeszcze przed Niewolą Babilońską...
    Zapewne odczytane fragmenty zwojów z Al-Qumran nad Morzem Martwym rzucają nowe światło na początki chrześcijaństwa? A może należało by przyypomnieć sobie postać Jehoszue ben Parachii z czasów króla Aleksandra Machabeusza z dynastii Machabeuszów?

  • ireneo

    Moews
    jeśli potrzebujesz rozwinięvua eposu o Gilgameszu, to już tu był. Ostatni raz w odpowiedzi do żywiołka realisty
    "...ireneo 4 miesiące temu
    realista
    " ...potop został zerżnięty od Sumerów. Opisany w Gilgameszu na ceramice wieki nim ta katolicka oferma lepiła krążek ziemski..."

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania