Piękno i brzydota w poezji
Czym jest dla mnie „piękna” poezja?
Według mnie, to taka, która jest niczym najpiękniejsza melodia dla ludzkiego ucha. Podczas mojej „kariery” literackiej stworzyłem kilkadziesiąt wierszy i nie ukrywam faktu, że sprawiło mi to przyjemność i wielką satysfakcję. Najbardziej jestem zadowolony z stworzonego cyklu „Pięknych wierszy”.
Musiałem niektórym Kolegom oraz Koleżankom tłumaczyć że „postanowiłem zacząć pisać pogodne wiersze, w których nie będzie dominowało zło i okrucieństwo. Powstanie cykl wierszy, które nazwałem „pięknymi”. Nie chcę się chwalić, że są piękne. To już należy do oceny Czytelnika. Tak nazwałem swój cykl, żeby odciąć się od przemocy w większości wierszy, które napisałem”.
Powtarzam Wam, że jestem zadowolony, a nie dumny. To zasadnicza różnica, bo pisząc ten tekst nie chcę się za bardzo chwalić, żeby nie drażnić wszystkich Czytelników. Mam wprawę w pisaniu wierszy. Po co je piszę? Dla wybornej uczty; bawię się słowem i staram nie podawać Czytelnikowi wszystkiego jak na tacy.
Lubię zmuszać odbiorcę do wysiłku intelektualnego oraz zmusić go do głębszego zastanowienia się. Zdaję sobie sprawę, że większość napisanych wierszy jest specyficzna i trudna w odbiorze. Jeśli ktoś z Was nie rozumie przekazu mojego wiersza, to proszę Was o nie dawanie mi jedynki, tylko o komentarz. Liczę na Wasze komentarze. Oceny mają dla mnie wartość drugorzędną. Nie bójcie pytać się jak czegoś nie rozumiecie. Na pewno Wam wszystkie wątpliwości wyjaśnię i chętnie podyskutuję.
W każdym wierszu ważne jest każde słowo. Czasami jeden niepotrzebny wyraz czy wyrażenie może popsuć jego odbiór. Nie bójcie się za bardzo eksperymentować. Pozwólcie „poszaleć” Waszej wenie twórczej. Może stworzycie coś niespotykanego i bardzo ciekawego. Kolejne pytanie – co z rymami?
Osobiście jestem zagorzałym przeciwnikiem rymów, bo piszę wiersze białe. Wierszy rymowanych (napisałem ich zaledwie kilka) staram się nie pisać, ponieważ nie lubię średniówki, a zmuszenie mnie do rymowania powoduje, że wiersz traci w ten sposób na wartości.
Czym jest dla mnie „brzydka” poezja?
Według mnie, to taka, która jest niczym bolący cierń w sercu każdego „twórcy” wierszy. Specjalnie użyłem słowa „twórcy”, a nie np. pisarza. Uważam, że pisarz jest osobą utalentowaną, która pisze przede wszystkim prozę (zwłaszcza powieści) a nie tworzy poezję. Myślę, że piszemy wiersze dla przyjemności.
Niestety ta wspomniana przyjemność zabijana jest przez długość wiersza i zmuszenie twórcy do wymuszonego rymowania. Nie ukrywam, że nie przepadam nad „dziełami” niektórych twórców z naszego portalu. Mam na myśli długość ich „wierszy”. Po prostu jak widzę wiersz długi na dwie strony, to wspomniany cierń boli moje serce. Długie wiersze zabijają poezję.
Natomiast nienawidzę w poezji wulgaryzmów. Wystarczy jedna „kurwa” (przepraszam, ale muszę użyć tego wulgaryzmu) i napisany wiersz można wrzucić do kosza na śmieci. W poezji nie ma miejsca dla przekleństw. Jak myślisz inaczej, to znaczy, że nie jesteś prawdziwym poetą.
Krótkie podsumowanie
Okazało się, że przytoczyłem więcej argumentów za tym, że poezja jest „piękna”, a nie „brzydka”. Według mnie, to dobra wiadomość. Po co napisałem to wszystko dla Was? Z jednego powodu – sami zdecydujecie jak i co pisać. Ja jedynie chciałem Was naprowadzić na właściwą (według mnie) drogę w Waszej „karierze” literackiej. Mam nadzieję, że byłem pomocny.
Jeśli przeczytałeś/przeczytałaś mój tekst do tego miejsca, to dziękuję Ci za to, że dotrwałeś/dotrwałaś do samego końca i serdecznie Cię pozdrawiam!
Komentarze (8)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania