Piękność o rudych włosach – Drabble – Kocwiaczek
Spotkałem ją wczoraj. Wyszła przypadkiem o tej samej porze i minęliśmy się w bramie. Nic nie powiedziałem, niby obojętnie rzucając tylko delikatne spojrzenie. Muszę przyznać, że zrobiła na mnie piorunujące wrażenie. Nie mogłem być jednak natrętny. Wiedziałem, że obserwacja z daleka przyniesie najlepsze efekty. Musiałem pozwolić jej nabrać pewności siebie, dojrzeć w tym nowym miejscu. W końcu dopiero się wprowadziła. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, niedługo rozkwitnie. Wówczas zbliżę się do niej, zdobędę zaufanie i gdy poczuje się bezpieczna, zaatakuję pełną parą.
Uzbrojony w butelkę coli, szczotkę drucianą i papier ścierny. Trzeba się będzie pozbyć tej rdzy na dobre...
Komentarze (17)
Nie wiem czyje, ale fajne. Lubię pasjami dwuznaczności.
Nie bądź taka strzelaj i to celni xD
Miło mi, że się spodobało:)
Zajefajna puenta, stawiam na Antoniego Grycuka ?
Antua powiadasz, z tym że nie na pewno hłe, hłe, hłe
Mi też się udało cię zmylić :)
Kocwiaczek
Ano ?
Krótko - bardzo dobre. Jest wszystko, co potrzebne w opowiadanku, z dobrą puentą. 5.
Zdzisławku może pokuś się i odgadnij kto to taki? xD
Dzięki Zdzisławie :)
Dobre o upierdliwej rdzy. Fajna puenta i w ogóle. ;)
Pozdrawiam
Upierdliwa hahahah strzelaj w sam środek offem
Bez typowania, ale miło mi, że się podobało.
Kocwiaczek dobrze się kamuflujesz. ?
pasja staram się, jak mogę :)
Jak to się mówi: "zawsze wylezie" :) stawiam na Dekaosa
I znowu Dekaos hahahah
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania