Pień gnijący

Och, Kobieto konająca

nad grobami swoich wspomnień

czemu nie dasz się im wskrzesić?

one proszą

żyją...

 

Pochowałaś je żywcem

a one spod ziemi pukają o wieko

Dębu, który ścięłaś jednym słowem

a korzenie jego gniją nadal

samotne...

 

Odrąbałaś mu wszystko co majestatem opływa

konar, który sięgał aż po same niebo.

Dziś ma tylko tyle, by z dna haust wody pociągnąć

i nic więcej...

 

Wiatru już nie poczuje.

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania