Pierwotna paplanina
Zaś legenda o pachnącym różą papierze
Z przekazywanej z rąk do rąk książce się bierze.
Papier ten skrywa alchemii sekrety
Ze smutku tworząc lśniące monety
Między wersami ukryte są teksty
Jak słowa w łzach spowiły i ślepca odmieniły
Róża co jakiś czas kolce wypuszcza z łodygi
Gdy dłoń bezprawna sięga, wpada w jej wnyki, zamykając tajemne przesmyki.
Wracając na moment w pole
Słonecznik swe ziarna wypuszcza ospale
To końcowy etap w jego życia rozdziale
Pracowitość zjawiska fotosyntezy doprowadziła do wzrostu i wielu kwantowych przeżyć. Korzenie wraz z łodygą, niczym oddzielony materią tunel czasoprzestrzenny zaopatrujący w energię światów setki. Przemieniając jedno ziarno w ziaren multiwersum, w kombinacji różnorodności i obfitości. Owocnik opuścił pod naporem grawitacji swoje majestatyczne dzieło. Ptak ,lub ptaków kilka losowo ma sposobność przyłożyć się do relokacji. Te ziarna ,które zostaną i opadną na glebę mają możliwość wzrostu w obłoku słonecznym obok siebie. Wtem korzeń zaczynając obumierać zapada się w sobie i użyźnia ciemną materie o informacje i energię, która pochłania całą roślinę i jest dla kolejnych ziaren fundamentem do ekspansji po wielkim otwarciu się na samoświadomą egzystencję. To wygląda na glebowe poczęcie.
Co z tym człowiekiem będzie...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania