Pierwsza

Zawołałem młodego dopiero, kiedy już siedziała. Trzymałem wędkę, a on kręcił kołowrotkiem. Co chwilę puszczał korbkę i łapał jeszcze raz.

 

Kiedy była przy brzegu, przestał kręcić.

 

– Jest.

 

Popatrzył chwilę.

 

Potem złapał znowu za kołowrotek.

Średnia ocena: 2.5  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (7)

  • Dalia 2 mies. temu

    Początek ciekawy, ale koniec mnie rozczarował.
    Brakuje tego czegoś, co zawsze jest w twoich tekstach 🤨

  • NinjaC 2 mies. temu

    Tu było w chuj więcej pod spodem ale wszystko wyciąłem. cały dzień, ryby, moje czekanie aż coś złapiemy, trochę rodzinnego tła. został właściwie sam kołowrotek i ta chwila. chciałem zobaczyć czy sam nerw to utrzyma. może dlatego czujesz że czegoś brakuje.

  • najmniejsza 2 mies. temu

    Czemu przeklinasz?

  • NinjaC 2 mies. temu

    Bo zapragnąłem

  • Aeliora 2 mies. temu

    A mi zabrakło tutaj ekspansji przestrzennej:)

  • NinjaC 2 mies. temu

    Tak, został ten moment i tyle.

  • Aeliora 2 mies. temu

    NinjaC ok

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania