Pierwsza miłość to donaszany wycierus
Po kątach podłamanego światła z obśmiewanych wyznań
i nie ma na to second handów.
Bitą, przerysowaną będę klepał jak nieskładną modlitwę,
garażował w swojej dziupli po przeszczepie w pesel żony.
Wraca do domu, ogląda przyniesione we włosach śnieżynki.
Przed tremo z niedowładem podstaw, że jest zbyt piękna
na zaciskanie pasa, za biedna na oszczędzanie bólu.
Za dobra, nie będę pokutował, cuda i długi zabiera się ze sobą.
Komentarze (9)
dno -
Gorzej niż dno.
Pościągane skądś urywki zdań i spięte w niby wiersz.
Po się tzw. kupy nie trzyma.
Albo gej, albo jeszcze obiekt nieznany.
Daję jedyneczkę. No!
''zbyt piękna
na zaciskanie pasa, za biedna na oszczędzanie bólu'' - to sobie zabieram. Super!
Rozwiń graf. ten cytat, co ci się podoba do całości i tytułu.
Poezyja grafomanów.
Jak powiedziałem, urywki skądś.
Szkoda trudu. Ty i tak nie zrozumiesz
Spróbuj, może któs zrozumi. Pokaż swoje aik kiu. wykaż się.
Jeżeli nie czujesz i nie rozumiesz poezji, to co tutaj robisz?
Grafomanka, dzięki. To opowijski mentalny menel.
Ekspertka poezyji. Poezji nie da się z definiować. każdy ma swoją wrażliwość. Bronisz graina, bo on i ty, to jedna rodzina ideologiczna. Jeśli jesteś kobietą, to powinnaś protestować. Chyba, ze jesteś starą babą z różańcem. To już nic nie pomoże. Tytuł jest>>. No właśnie. To może mówić facet, co nigdy nie przeżył tej pierwszej miłości. Z resztą ten twój grajin nieraz zajmował negatywne stanowisko wobec kobiet.
Jeśli jesteś kobietą? To nią bądź.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania