Pierwsze kuszenie
Przedstawiam kolejny z tekstòw archiwalnych, 2018 r.
W tym temacie, ktory poruszam, przytoczono wizję raju. "Nicnierobienia", wolności.
Trochę mi się wizja raju, (zapewne w ludzkim przekładzie), nie podoba. Nie podoba i budzi zastanowienie z tego względu, że porusza parę kwestii.
Kwestia ucharmonizowania otoczenia. Doskonałego Adama. Jednak pierwszym kuszeniem była - tęsknota. Był samotny ?Nie. Nie był. Miał swego tworcę i nauczyciela. On...pragnał. A właściwie jego ciało.
Czego pragnał? Drugiej "połowki jabłka". Kobiety. Zupełnie, jakby z początku twòrca celowo zaniechał odrodzenia czegoś...
Czyli - ciało zyskiwało kontrolę nad duchem.To było pierwsze "kuszenie". Pierwsze naruszenie nieudolnie założonej kurtyny. Instynkt. Tego nie oszukasz.
Właściwie już wtedy można by mòwic o tzw: "grzechu". A przecież "grzechu" nie było.
Kwestia Ewy. Kobiety. Od momentu jej powstania, wyciagnięcia z odmętòw haosu - "szeolu", zapomnienia - już właściwie nie była potrzebna wzmianka o poznaniu "drzewa dobrego i złego". Oboje już pomału kwestionowali otoczenie zgodnym :" coś tu nie gra i czegoś nie pamiętamy? ".
Kusiciel...rozmowa z Ewą. Pewnie rozmawiali o tym, co było przed ich "grobem". Dlaczego tu są i co się własciwie stało. To było to "jabłko" .
Czyli czym mògł być Raj? Powtòrną generacją od podstaw tego świata, w ktòrym twòrca żył?
Spakował D.N.A do "walizki" i spłynął!
Pytanie przed kim lub czym?.
Cały czas rozważanie idzie w formie fizycznej. Zapewne w "książce rzeczywistosci" tak miało być.. No i ostatnia kwestia: czemu mial służyć raj? Nie. Nie ma nic darmo ( nie chodzi o walutę )
Ok. System samowystarczalny samoodnawialny, prototyp. Prawie sie udało! Prawie wszystko szło jak w "wielkim zegarze".
Jednak pamięć, chociaż w szeolu,przetrwała.
Gdyby Adam i Ewa byli nowymi prototypami,
nie rozumieliby szatana. Byliby za głupi.
I to "drzewo poznania dobrego i złego" -czyżby matryca, z ktòrą połączona była przestrzeń szeolu? Technologia snu?
Nawet nie wiem, czy u kresu czasòw wszyscy nie przenieśliśmy się właśnie do niej...
Może to był jedyny sposób, by oddając ciała - przetrwały świadomości?
Być może były to czasy w ktòrych ciało nie zawierało "więźniòw" - jak teraz...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania