Pierwszy kiepski fanfik – Krótkie jak cholera
Pierwszy kiepski fanfik – Krótkie jak cholera
Połowa marca 2026 i słoneczny dzień gdzieś w Europie Środkowej lub Środkowo-Wschodniej. Było dwóch mężczyzn – Jeden to był mężczyzna w późnym wieku średnim z krótkimi siwymi włosami z tatuażami na rękach z wąsem ala Hulk Hogan który był znany jako frontman oraz wokalista rzekomo metalowego zespołu i grał w nim na gitarze rytmicznej. To był człowiek który był mocno po przejściach i który przeżył niejedną rzecz. Lubił palić cygaro i pić Yerbę bo był po odwyku alkoholowym. Drugi zaś to łysy płowowłosy mężczyzna niedługo przed 30 rokiem życia z psimi uszami i ogonem które przypominały cechy Golden Retrievera. Obaj byli nad jeziorem a ten pierwszy łowił ryby. W pewnej chwili ten pierwszy zauważył że wędka zaczęła się ruszać. -Oooo! Widzę że przynęta działa. Rzekł ten niby metalowiec a ten drugi zaczął warczeć jak pies -Co jest? Przecież jeszcze nie wyłowiłem? Zadał pytanie temu drugiemu mężczyzna a ten drugi na to -Coś mi mówi że ty złowiłeś suma tak zwanego lekkoatletę. -Naprawdę? Zaraz zobaczymy. Rzekł ten pierwszy i złowił tego suma. -Zaczekajcie! Wrzasnęła ryba -Ty mówisz? Spytał się ten drugi z psimi uszami. -Jak nie jak tak! Mamy dziś sobotę! A to oznacza że spełnię każdemu z was trzy życzenia. Rzekł sum -Ty jesteś trochę jak złota rybka? Powiedział metalowiec. -Lepiej. Spełniam trzy życzenia dla każdego kto sobie poprosi. Ale to dzieje się tylko w każdą sobotę miesiąca. Czyli spełniam jednej osobie 3 życzenia w cztery dni. W inne dni nie działam bo nie mam wystarczającej mocy ani sił ale za to niemal wszystko co człowiek zamarzy spełniam. Odpowiedział sum. Obaj mężczyźni pomyśleli (-Dobra, ty weźmiesz na test trzy życzenia a ja będę potem.) rzekł mężczyzna z tatuażami a ten drugi na to (-Zobaczymy, już mnie strasznie korcą te ostre chrupki o smaku słodkiego chili w kształcie kości dla psa) i chwilę potem ten drugi ludzki Golden Retriever rzekł -To ja poproszę tę blond cycatą laskę z pilotem w japońskim mundurku szkolnym co ma moce sterowania czyimś jaźniami a pilotem sobie pomaga która mnie irytuje bo jest słaba fizycznie. Sum przystał na to i z niebieskiej wyrwy pojawiła się młoda dziewczyna z długimi prostymi blond włosami, żółtymi oczami z gwiazdami na nich, dużymi piersiami w mundurku szkolnym na który składały się takie rzeczy jak pończochy białe z koronkami, białe rękawiczki plus jeszcze pilot. -Ara ara! Widzę że ktoś mnie chciał żebym tu się pojawiła. Rzekła dziewczyna i zauważyła dwóch mężczyzn i suma a następnie zaczęła o nich myśleć (-To dziwne. Nie mogę odczytać ich myśli. Ani tego pierwszego starucha co miał niezłą karierę metalową i rockową zresztą też nie mogę odczytać ani tego neuroatypowego typa z psimi cechami.) Potem spojrzała się na rybę (-Myśli tego suma też nie mogę zobaczyć). Sum na to -Dobra, chciałeś pewną uczennicę z pewnej japońskiej szkoły ale może jeszcze podasz drugie życzenie. Psi jegomość na tą sugestię -Dobra, to chcę żeby ta blond suka miała kocie uszy, koci ogon i miała też dużo zachowań kocich plus zerowa odporność na kocimiętkę. Sama dziewczyna aż się mocno zaniepokoiła -Co? Chwilę potem dziewczyna uzyskała kocie uszy i koci ogon. Obaj faceci razem z sumem zaczęli się z niej śmiać. -Niezła kociczka z niej. Rzekł siwy koleś a ten drugi zaś -Zawołaj ją jak koty się woła. Po chwili dziewczyna zwana przez niektórych „Królową” wyjęła z torebki lusterko i mocno się przeraziła -Nie! Mam kocie uszy! I ogon! Nie daruje ci tego! Ten pierwszy powiedział do niej -Kotku! Psypsypsy! Chwilę później dziewczyna poszła do niego jak na kota przystało. Ten drugi z uśmieszkiem zaczął ją głaskać po głowie -Dobra kicia, dobra. Kocia dziewczyna czuła się jednocześnie dobrze i źle bo została upokorzona. (-Nie wierzę! Ja nim gardzę a jednocześnie lubię jak mnie głaszcze. Chociaż ma coś z psa ale i tak tego głaskania pragnę….) myślała dziewczyna. Sum patrząc na psiego mężczyznę powiedział mu -Dobra masz ostatnie życzenie i z życzeniami czekasz do najbliższej soboty bieżącego miesiąca. A psi mężczyzna powiedział -To poproszę brązowego psa – Doga niemieckiego z nadmiernym apetytem, umiejącego gadać i będącego potwornie strachliwym. A także jego chudego jak szkapa pana co wygląda jak hipis, ma niewielki zarost na bródce, zieloną bluzkę i czerwonawe spodnie. W dodatku ten hipis też jest żarłoczny i tchórzliwy. Sum na to -Jezu, ale ty masz pragnienie. Po chwili z niebieskiej wyrwy pojawił się brązowy pies i jego pan. Blondynka spojrzała na ich myśli (-Hmmm. Widzę że jaki pan taki pies. Obaj są żarłoczni i tchórzliwi jak nie wiem co.) Pies spojrzał na suma i wskoczył na swego właściciela -Ale duży, straszny sum! Wrzasnął pies -Wypraszam sobie! Wrzasnął na to sum lekkoatleta. Sam hipis na to -Ale straszny! Obaj się trzęśli ze strachu. Sum zareagował na to -I ty przeciw mnie?
Pierwszy mężczyzna z tatuażami powiedział -Ja chyba tę dwójkę dość dobrze kojarzę. A drugi do niego -Naprawdę? Ja też. Oni chyba z jakieś kreskówki zza oceanu. Pierwszy mówi do niego -Ta młoda uczennica to chyba też z jakiegoś Anime. -Raczej tak i coś mi mówi że ona odwalała różne krzywe akcje typu sterowanie czyimś umysłami ale to swoją drogą. Oznajmił drugi. Pies ale ten brązowy zauważył „królową” i zaczął na nią warczeć po chwili chciał się na nią rzucić zeskakując ze swojego pana i zaczął szczekać oraz biec w jej stronę. Hojnie obdarzona dziewczyna wyjęła swego pilota i użyła w jego stronę -Taki to już pieski los, nja! Rzekła i zdziwiła się jak zamiałczała jak kot. Pies się zatrzymał bo został przez nią zmanipulowany. -Wiedziałam że na takiego żarłoka to zadziała. Rzekła dziewczyna. Hipis się przeraził i zaczął uciekać -Niedobrze! Chodu! Ale „królowa” użyła przeciw żarłocznemu hipisowi swojego pilota. -Dobra. Choć no tu hipisie. Rzekła do niego po chwili przyszedł do niej i to sama powiedziała do psa -Choć tu do mnie, żarłoczny piesku. Pierwszy facet i drugi domyślili się co babka chce im zrobić. -Jest mentalistką i domyślam się jakiego poziomu. Rzekł drugi -Zapewne piątego. Oznajmił pierwszy i ona zdecydowała -Dobra chłopaki, skopcie dupska tym osobnikom. Ty piesku dopadniesz tego łysego Golden Retrievera a ty hipisie nakop do dupy temu metalowcowi co wygląda jakby był na dwóch odwykach. Powiedziała a oni się rzucili lecz pies został uderzony plaskaczem przez psiego faceta po czym stracił przytomność a hipis dostał z tzw Barbary w głowę od wytatuowanego mężczyzny. Dziewczyna co nazywała się na M pomyślała (-Więc oni byli niespecjalnie pomocni.) i rzekła potem -Co powiecie na moc mojego pilota? Użyła go na nich lecz na metalowca to nie działało a na drugiego to tylko głowa lekko rozbolała od prądu. -O kurwa! Rzekł psi facet. -Nie wierzę! Rzekła a potem -Wobec tego użyję swego układu nerwowego. Powiedziała po czym użyła po prostu swojej głowy by móc użyć mocy na obu dotykając się za czoło. Drugi stwierdził na to widząc że jej mentalistyczne moce nie działają -To już wszystko? Poziom 5 mocy ale ty nie masz siły fizycznej. To oznacza że bez Mentalnego Wyjścia leżysz i robisz pod siebie jak pewien menel z pewnej poniemieckiej kamienicy z pewnego sitcomu. Rzekł drugi a pierwszy na to -Widzisz królowo, za młodu nazywali mnie pełzającą śmiercią. Twoje moce nie są w stanie mi nic zrobić. Chwilę potem siwy mężczyzna odmłodniał na tyle że zniknęły mu zmarszczki, pojawiły się długie blond włosy, zniknęły też tatuaże a on sam się uśmiechnął szyderczo -Jesteś po prostu gówno wartą suką i za karę całą twoją moc wykorzystam przeciw tobie i nie będziesz mi kurwa mogła nic zrobić! Dziewczyna na to -Chyba domyślam się co się stanie powiedziała. I odmłodzony mężczyzna zniszczył jej pilot a potem uderzył z plaskacza po lewym policzku tak że cała jej moc została obrócona przeciwko niej przez co została zmanipulowana i to z poczwórnym uderzeniem. -Od tej pory będziesz zapierdalała tak jak my zagramy. Rzekł młody blondyn by potem wrócić do swego bieżącego stanu. -A teraz cofniesz te moce dla tego psiaka i jego pana. To rozkaz. Rzekł już po powrocie do swego wcześniejszego stanu. -Tak jest, panie. Rzekła zmanipulowana dziewczyna. Niebawem pies i jego właściciel wrócili do normy -Co się stało? Spytał się hipis. Sum był zdziwiony -A więc ci wędkarze to są dużo mocniejsi zawodnicy. Rzekł do nich a pierwszy do niego -Można powiedzieć 3 życzenia? Sum na to się uśmiechnął.
Godzinę później gościu o imieniu J czyli ten z tatuażami miał jednego z klasycznych amerykańskich samochodów, chrupki o kształcie psiej kości o smaku yerby i cygaro. Drugi czyli psi facet miał chrupki o tym samym kształcie ale o smaku słodkiego chili i był głaskany po głowie oraz po brzuchu przez blond „królową” w niebieskim bikini która była pod wpływem jej odwróconych mocy zajadając się chrupkami. A hipis wraz z psem i sumem rozmawiał i jadł chrupki o smaku pizzy z czekoladą i żurawiną. -A ty się nie udusisz tu? Przecież jesteś rybą? Spytał się hipis a sum lekkoatleta -Nic nie bój. Nasz fikcyjny gatunek może żyć na powierzchni bez wody co najmniej 30 lat a rekordzista z naszego gatunku żył nawet 60 i pół lat bez wody. Pies zaczął się robić hihihi i dodał od siebie -Lekkoatleta bez wody hihihi! -Prędzej jakiś niewyżyty wędkarz albo inny wolący szczupaki od sumów nas złowi niż my padniemy od braku wody. Powiedział sum i potem spadł pewien dron do jeziora. -Oho! Chyba ktoś kupił Szaheda. Rzekł drugi i powiedział do blondynki takie słowa -Masz popłynąć do tego co tam spadło. Dasz radę bo umysł twój jest silniejszy od ciała. Ona zaś na to -Tak, panie! Rzekła i popłynęła po czym pierwszy i drugi się uśmiechnęli szyderczo. (-W końcu do czegoś ta dziewczyna przyda) pomyślał pierwszy a drugi w myślach na to (-Nie inaczej, suchy pijusie). Koniec.
P:S: Ten fanfik powstał dla jaj. Jestem pewny że ta opowieść jest potwornie żenująca czyli taka jaka powinna być.
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania