Pierwszy raz

Nie mogę się zdecydować. Wszyscy naciskali bardzo długo. Mówili, że to dobry wybór. Po czasie zaczęłam im wierzyć, jednak teraz, w świetle tego, co zaraz ma się zdarzyć, nie jestem pewna. Niewidzialna siła przyciąga, przekonuje. Lecz to nie wystarczy. Inna, mroczniejsza siła szepcze, bym tego nie robiła. Przecież jest tyle ciekawszych, pożyteczniejszych zajęć. Co mi to da? Nic.

A jeśli oni mieli rację? Jeśli moje życie rzeczywiście może się odmienić? Wiem, że to wątpliwe. Jedna, w dodatku tak niewielka rzecz, miałaby wywołać ogromne zmiany?

     Czuję, że oddycham coraz szybciej. Targają mną sprzeczne uczucia, wątpliwości. Nie mam pojęcia, co robić. Wyciągam dłoń przed siebie, lecz w ostatniej chwili cofam ją. To byłby mój pierwszy raz. Nie jestem pewna, czy nie okaże się to zby dużym szokiem. Wycofuję się po raz kolejny. Ale już sekundę później opuszkami palców dotykam jej. Przeszywa mnie prąd. Wędruje w górę, obejmuje całą rękę. Na twarzy pojawia mi się delikatny uśmiech. Czuję ją całą sobą. W tej chwili mam pewność, że to doskonałe rozwiązanie. Koniec z jakimkolwiek oporem. Czas na działanie.

      Godziny śmiechu, płaczu, napięcia. Nie żałuję żadnej z nich. Byłam w innym, piękniejszym świecie. Poznałam tam niesamowitych ludzi. Opowiedzieli mi swoje historie, a ja słuchałam ich z zapartym tchem. Teraz musiałam wrócić, jednak już niedługo znów się tam znajdę. W tamtym świecie i wielu innych. Wierzę, że każdy z nich okaże się piękniejszy na swój własny sposób.

Odkładam swoją pierwszą książkę, a na mojej twarzy gości szczery i szeroki uśmiech.

Średnia ocena: 4.5  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (5)

  • Rasia 05.02.2016
    "Inna, mroczniejsza siła szepcze" - tutaj przecinek po "siła", bo wtrącenie
    "okaże się to zby dużym szokiem" - zbyt*
    Dużo już było na opowi podobnych motywów i trzeba się nieźle postarać, żeby wytworzyć coś nowego. Fajnie zwiodłaś czytelnika, choć początek zdaje mi się nieco zbyt mocny, jak na czytanie książki. Bardziej kojarzy się z samobójstwem i uzależnieniami i choć wiem, że taki był Twój zamysł, to jednak w ostateczności jak dla mnie to był aż nazbyt duży przeskok do takiej zwyczajności, rozumiesz. Doceniam jednak wykonanie i prawie bezbłędność, dlatego zostawiam 4,5 czyli 5 :)
  • Madzikuś 05.02.2016
    Samobójstwo, uzależnienia? Nie wpadłabym na to. I rzeczywiście, taki mocny wstęp był zamierzony, ponieważ chciałam pokazać bardzo wyraziste uczucia podczas tego "pierwszego razu".
    Dziękuję za wypisanie błędów, ocenę, no i oczywiście przedstawienie swojego punktu widzenia :)
  • Rasia 05.02.2016
    Tak, prawdopodobnie Ty tego wstępu tak nie postrzegasz, bo z góry wiesz, co tekst przedstawia, ale zwłaszcza dwa pierwsze zdania o tym "nacisku", "dobrym wyborze" itd. skojarzył mi się z taką presją społeczeństwa i namowami.
    Nie ma za co, mam tylko nadzieję, że mój punkt widzenia w żaden sposób Cię nie uraził :)
  • Madzikuś 05.02.2016
    Też racja :)
    Nie, jasne, że nie. Miło poznać punkt widzenia czytelnika :)
  • Chris 05.02.2016
    Wyszło zgrabnie i sympatycznie. Wiedziałem, że będzie zmiana, ale pytanie jaka. Ogólnie wyszło na - 5, czyli daje 5

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania