Pierwszy raz zawsze boli (prawie drabbliku)
Pierwszy raz zawsze boli,
kiedy się zjadło za dużo fasoli
albo cebulę się kroi
lewą ręką,
a prawą wykorzystuje
do czegoś innego,
nie używając palca złamanego,
bo wtedy boli jeszcze bardziej
i można się popłakać,
kiedy zapach cebuli
twe nozdrza wypełnia,
marzenie się spełnia
pierwszy raz albo drugi,
wtedy nie boli,
można komuś dosolić,
ale gorzej, gdy tobie ktoś przywali
i z nóg zwali,
potem skopie i odejdzie,
a ty mówisz: dobrze będzie.
Jeden palec złamany,
ale reszta w całości,
jest dużo radości.
Można wracać do domu
kroić cebulę.
Bo pierwszy raz zawsze boli,
a potem długo się goi.
Komentarze (13)
Zbyt banalnie podszedłeś do tematu, wykorzystałeś pierwszy rym jaki się narzucił, a to błąd w sztuce. Co do treści... zawsze się można uczyć, najszybciej jak boli...
Dobre rymy.
Całości - radości, to dobre rymy? wypełnia - spełnia. Halmar, co z Tobą?
Świetny wierszyk XD wrzucaj go na Jajami o beton!
Ale przynajmniej śmiesznie jest, i chyba to o to Fanowi chodziło :)
Nuncjusz mnie zainspirował ;)
fanthomas no do Margerity ci daleko, jak będziesz ćwiczył to kiedyś moze dojdziesz do jej klasy, ale ten wierszyk jest naprawdę fajne, jakkolwiek by go nie nazywać :)
Maurycy Lesniewski Zmieniłem końcówkę na pięć minut.
fanthomas Z dedykacją dla Margerity. Może nie zdąży tego przeczytać ;)
Dobra, usunięte.
fanthomas
pięć dziękuję to miłe że mi napisałeś dedykację proszę ja natychmiast przywrócić
heh, fantomasowe wierszydło. No, fajne to całkiem i nawet jakiś morał jest. Pozdro
Może były lepsze już w twoim wykonaniu wiersze, ale przekaz jakiś jest, dam 4 :D
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania