Pierwszy wiersz do Niej

Już są kolejne święta, a my wciąż razem.

Malujmy wspólne życie, jakby było obrazem.

I choć każdy z nas nosi jakąś skazę,

My wciąż będziemy razem.

 

Jesteś aniołem, co mnie pilnuje

I wciąż naprawia to, co zepsuję.

I też diabełkiem, co wciąż figluje,

Co mnie pozszywał, kiedy się rozprułem.

 

Dałem Ci serce swe i nie żałuję.

W te cudne święta Cię czymś obdaruję,

Lecz to nic przy Twej miłości –

Tak ciepłej w całej naszej nagości.

 

I aż do kości Ci się pokażę,

I gdy łączymy te nasze twarze,

To wtedy czuję, że jestem w domu –

Co widzą wszyscy, lecz nie oddam nikomu.

 

Jesteś mym słońcem, gdy pada deszcz,

I moim spokojem, gdy idzie dreszcz,

Moją uciechą, gdy znowu płaczę,

I moim sercem, gdy swoje stracę.

 

Oczy jak morze i dłonie gładkie,

Głosik słodziutki, choć brzmi dosadnie,

Gorące serce, gdy śnieg znów spadnie…

Po prostu, skarbie, wyglądasz ładnie.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (7)

  • Pulinaaa 8 miesięcy temu

    Pięknie.
    Chylę czoła za ten namiętny dotyk słow.

  • nnnn_ 8 miesięcy temu

    Pięknyyy

  • Nørek_3 8 miesięcy temu

    Bardzo ładny wiersz

  • Marzena 8 miesięcy temu

    Tragedia to mało powiedziane. Czym wy się zachwycacie. To jakieś żarty - prawda?!

  • Grisza 8 miesięcy temu

    Wiersz jest fajny, ale rymy? Gorsze nawet niż moje...

  • Grafomanka 8 miesięcy temu

    Jaka piękna grafomania, a nawet cudna wprost... XD

  • najmniejsza 7 miesięcy temu

    No nieźle ....:-)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania