Pies cię ganiał

Nałożyłem buty i zacząłem biec. I od początku się męczyłem nieziemsko więc biegłem z nadzieją, że zaraz silnik odetkam. Nie odetkałem. To i przed oczami ciemno, a ulice zmieniły się w hotelowe korytarze. Wąskie jakieś i ciemne. I niskie. Z każdym krokiem coraz bardziej.

Bać się zacząłem, że tak biegnę, a korytarze się zwężają, więc w górę spojrzałem, a nad sobą gwiazdy mam. Orion mówi gdzie Wenus, gdzie Mała Niedźwiedzica. A gdzie ja? Nie mówi.

Słyszę, że pies mnie goni. Duży, czarny i wściekły. Przyspieszyłem.

Łąkę teraz przecinam w swoich adidasach pełnych lęku z zielonymi paskami na bokach.

Pies szczeka głośniej i goni mnie dalej, a ja w tą noc nieba gwiazdami usłanymi uciekam.

I biegnę, a on za mną. Straszny i czarny, jak noc w której przyszło mi uciekać.

Po jakimś czasie zdałem sobie sprawę, że ten pies, choćby mógł, to mnie nie łapie, tylko trzyma na kilkumetrowym dystansie.

Zatrzymałem się. On też.

- Czemu mnie gonisz? - spytałem.

- Czemu uciekasz? - odpowiedział.

- Bo mnie gonisz.

- Ja?

Stoimy. Satelita niebo przecina, a pod stopami znowu mam czerwony dywan w hotelowym korytarzu.

- Mogłeś mnie złapać - powiedziałem.

- Mogłeś uciec - odparł pies.

- Zaszczekaj.

- Po co?

- Żebym wiedział czy naprawdę tu jesteś.

- A gdzie ja jestem?

Nie wiem gdzie byliśmy, bo za nim morze falami szumiało dość głośno, a wszystkie chmury na niebie krzyczały żebym wracał do domu.

- Boję się ciebie - powiedziałem.

- Wszyscy się mnie boją.

I staliśmy tak długo, aż w końcu ranek przyszedł ale słońce nam nie zaświeciło. I pies podszedł i przytulił się, a ja go pogłaskałem.

- Ja to ty - powiedział.

- Ty to ja? - spytałem.

-Tak - odpowiedział.

- Więc czemu się ciebie bałem?

- Bo wy wszyscy się siebie boicie i muszę was ganiać.

- Po co?

- Jutro zrozumiesz.

- I co wtedy?

- Dalej będę cię gonił, bo pojebany jesteś.

- Ja?

- Ty. Wy. My. Ja.

I słońce wyszło, a morze się wróciło.

- Pies!

- Co?

- Jest jutro, a ja nie wiem.

- I?

- Goń mnie.

- Sam się goń.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • realista godzinę temu

    To nie był pies, tylko twoja wyobraźnia, o niewłaściwie wybranej drodze.
    Bo nie chodzi o to, aby złapać króliczka, ale by gonić go

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania