Pieszczoty emocjonalne

Istnieją ludzie, którzy nie mówią, chronią się. Istnieją ludzie, którzy nie przestają mówić,

drobny piach dostaje się między zęby.

***

Pokruszone, kiedyś lśniły jak marmur, oddawały oczom strugi granitowych wstążek, żyłki niebieskich zalążków.

Trzy siostry, trzy niedojrzałe spadły z jednej gałęzi.

Pewnego dnia jedna z nich zadzwoniła i węzły pękły.

Przynosząc ulgę tej, która nigdy nic nie mówiła.

Trzy siostry - genetycznie obciążone śluzem ze ślimaka, genetycznie przyrządzają posiłki.

Języki ich miłości cukier, sos sojowy, ziemniaki i smażone na maśle naleśniki, jak dotyk

który jest daleko i niewiele pomiędzy.

Wracamy do małego pokoju, płaczesz boisz się kiedy mucha zgrzyta skrzydełkami, to potwór dzieciństwa. Miałyśmy szklane marzenia, niektóre pękły.

Ubieramy nasze choinki, kupiłaś figurki.

Każda z nich zmniejsza odległość, która nas dzieli.

Czasem rodzi się człowiek, mała istota - nic nie mówi. Przy niej słyszysz jak pękają nasiona, wypuszczają świeże pędy.

Słyszysz płacz delfinów kiedy nadchodzi czerwony przypływ.

Posiłek w którym imbir zmieszany z kurkumą przypomina niedosyt dłoni mojej córki, posiłek wypełni pustkę pozostawioną po tych co odeszli.

Jeżeli ulice w Tel Awiwie przypominają rozgrzany piekarnik, jedna z nas jest kolejną kobietą Hłaski.

Nasz wspólny ramen jest gorący, nie wiem która pierwsza sparzy język.

Średnia ocena: 3.7  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (20)

  • piliery 7 miesięcy temu
    Ciekawy tekst ale trzeba by nad nim popracować (interpunkcja, zapis). Podejmując próbę analizy zrobiłem Ci korektę (zazwyczaj tego nie robię) którą Ci przesyłam: Istnieją ludzie, którzy nie mówią, chronią się. Istnieją ludzie, którzy nie przestają mówić,

    drobny piach dostaje się między zęby.

    ***

    Pokruszone, kiedyś lśniły jak marmur, oddawały oczom strugi granitowych wstążek, żyłki niebieskich zalążków.

    Trzy siostry, trzy niedojrzałe, spadły z jednej gałęzi.

    Pewnego dnia jedna z nich zadzwoniła i węzły pękły,

    przynosząc ulgę tej, która nigdy nic nie mówiła.

    Trzy siostry - genetycznie obciążone śluzem ze ślimaka, genetycznie przyrządzają posiłki.

    Języki ich miłości: cukier, sos sojowy, ziemniaki i smażone na maśle naleśniki. Jak dotyk, który jest daleko i niewiele pomiędzy.

    Wracamy do małego pokoju, płaczesz, boisz się, kiedy mucha zgrzyta skrzydełkami, to potwór dzieciństwa. Miałyśmy szklane marzenia, niektóre pękły.

    Ubieramy nasze choinki, kupiłaś figurki.

    Każda z nich zmniejsza odległość, która nas dzieli.

    Czasem rodzi się człowiek, mała istota - nic nie mówi. Przy niej słyszysz jak pękają nasiona, wypuszczają świeże pędy.

    Słyszysz płacz delfinów, kiedy nadchodzi czerwony przypływ.

    Posiłek, w którym imbir zmieszany z kurkumą przypomina niedosyt dłoni mojej córki, posiłek wypełni pustkę pozostawioną po tych, co odeszli.

    Jeżeli ulice w Tel Awiwie przypominają rozgrzany piekarnik, jedna z nas jest kolejną kobietą Hłaski.

    Nasz wspólny ramen jest gorący, nie wiem, która pierwsza sparzy język.
  • S.Voyager 7 miesięcy temu
    Przeczytałem z zainteresowaniem :)
  • Marzena 7 miesięcy temu
    Miło mi bardzo
  • Marzena 7 miesięcy temu
    A ze zrozumieniem też? Żartuję
  • Marzena 7 miesięcy temu
    Co ja bym.bez Was zrobiła. Dziękuję 🙂❤️
  • Smerfowa Stonoga 7 miesięcy temu
    https://www.youtube.com/watch?v=n6ehwHcG_lw
  • Marzena 7 miesięcy temu
    https://youtu.be/leR0GhbgqJU?si=6asR5D5b1_mjPB1a
  • Marzena 7 miesięcy temu
    To interesujące że coś was zatrzymało pod tym wierszem. Nie ukrywam że i ja wracam do niego często. Ach uważajcie bo zainteresowanie i ciekawość to pierwszy stopień do piekła:) a tutaj jest dużo starych dziewięćdzięcioletnich Lucyperów. W sumie co mi zrobi albo komukolwiek stary Lucyper? :) Byłam wtedy kilka lat pod wpływem współczesnej amerykańskiej poezji. Jest taki portal wspominałam. Bardzo dobrze rozbudowa strona pełna poezji i zawsze pojawia się prośba o wpłatę. To też ciekawe. No diabły ciągnie do pieniądzy :)) Na tacę owszem ale za wiersz to już świętokradztwo:) Ksiądz zje kolację a poeta może żyć powietrzem:) Wracając do tematu. Naprawdę moja głowa była pełna wersów, otaczały mnie wszędzie aczkolwiek proszę tego nie utożsamiać z bodźcami które generuje maszerowanie z pielgrzymką:) Ten czas był owocny, moje myśli moje pisanie było inne. Chyba ciekawe ciekawsze. Znów piekło ale bez zapędów do grzechu. :) Czytałam irlandzką poezję kobiecą. Trochę mnie zmartwił poziom ale to tylko Irlandia. Oczywiście plus kanony fundamenty Ameryki. Mogłabym bym te kobiety nosić na rękach za warsztat i za ciekawość świata. Bo naprawdę przykro się czyta niektóre teksty. Są tak do siebie podobne że pamiętam do kogo należą.
  • Marzena 7 miesięcy temu
    https://milosc.info/elizabeth-bishop/stacja-benzynowa/
  • Marzena 7 miesięcy temu
    Miłość to tylko...
    A może aż...
  • Marzena 7 miesięcy temu
    Są tak podobne że nie pamiętam kto je napisał 🙂
  • Smerfowa Stonoga 7 miesięcy temu
    tabsony przeciwbólowe działają weekendowo wręcz?
  • Marzena 7 miesięcy temu
    Smerfowa Stonoga moje czy twoje?
  • Marzena 7 miesięcy temu
    Smerf dla Ciebie
    https://youtu.be/O3FauTqnDU8?si=_8kx_jf9eZz9ONiJ
  • Smerfowa Stonoga 7 miesięcy temu
    zbyt pewny jestem siebie na takie pioseneczki
  • Smerfowa Stonoga 7 miesięcy temu
    styropianową pałką chcesz goryla zbić?
  • Marzena 7 miesięcy temu
    Od rodziny dostałam przed chwilą. Śpiewa i sam pisze teksty.
  • Smerfowa Stonoga 7 miesięcy temu
    tego posłuchaj
    https://www.youtube.com/watch?v=rsist-7uH2w
  • Marzena 7 miesięcy temu
    https://youtube.com/shorts/OWi8jLPc1-4?si=Ltdq7jSleYNDpK2P
  • Marzena 7 miesięcy temu
    Dziękuję 🙂 fajnie tutaj

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania